poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Perspektywy szersze niż najszersze (XI tydzień po Zesłaniu Ducha Świętego)

Kolekta przepisana na ten tydzień w tradycyjnym Mszale Rzymskim znana jest najstarszym źródłom naszego obrządku – została także zachowana przez reformę Pawła VI, dla 27. Niedzieli Zwykłej.
Oracja ta brzmi w oryginale łacińskim następująco:
Omnipotens sempiterne Deus, qui abundantia pietatis tuae, et merita supplicum excedis et vota : effunde super nos misericordiam tuam ; ut dimittas quae conscientia metuit, et adjicias quod oratio non praesumit. Per Dominum.
Co można przetłumaczyć :
Wszechmogący wieczny Boże, który obfitością swej dobroci przewyższasz i zasługi, i pragnienia błagających : wylej na nas Twoje miłosierdzie – abyś odpuścił to, czego lęka się sumienie, i dodał to, czego modlitwa nie ośmiela się wyrazić. Przez Pana.

Modlitwa ta zaczyna się od jednej z najczęściej stosowanych w rycie rzymskim apostrof: Omnipotens sempiterne Deus. Błaganie nie jest miejscem, w którym próbuje się opisywać „istotę” Boga – dając Mu do zrozumienia, jak daleko już weszliśmy w głąb Jego Tajemnicy. W błaganiu przywołuje się czasami to, co bardzo łączy – a czasami, wręcz przeciwnie, to, co bardzo mocno odróżnia. Tym razem chodzi o to drugie: proszący człowiek lub błagający Kościół sięga po jedną z tych cech, które Tego Który Jest objawiają nam jako Świętego, czyli właśnie tak różnego od nas, od wszelkiego stworzenia. Nazywając Boga wszechmogącym i wiecznym, modlitwa przypomina równocześnie o ograniczonej sile stworzenia (wręcz o jego bez-sile) i o jego czasowości (wręcz o chwilowości). Wszechmoc i wieczność karmią nadzieję, czyli motyw każdej prośby, w tym modlitwy: prosimy Tego, który może wszystko – i to bez zmian, zawsze.
Następująca po owym bardzo klasycznym wezwaniu „doktryna” naszej kolekty jest wyjęta z samego centrum chrześcijańskiego poznania Łaski.




Wiele atramentu popłynęło przez wieki na temat granic naszego poznania Boga – wokół słynnego zdania Pseudo-Dionizego, że o Bogu raczej wiemy kim nie jest niż kim jest (co św. Tomasz wraz z Ojcami przetwarzał w zdanie, że wiemy że Bóg jest – a nie kim jest; a więc że znamy byt-istnienie Boga, a nie Jego istotę). Tymczasem nasza kolekta podchodzi do tego od innej strony: zanim bowiem Boga zaczęły opisywać traktaty metafizyków i scholastyków, będące tak bardzo dłużnikami imienia Jahwe, opisywały Go po swojemu prośby ku Niemu kierowane.

Prośby opisują Boga na sposób praktyczny, w świetle nadziei – i z poczuciem własnej słabości. Z tej perspektywy Boga nazywa się Miłosierdziem. I nagle widzimy zjawisko podobne do tego znanego nam z prób teoretycznego ujęcia Boga: gdy chcemy „dostosować się” do ogromu Bożej dobroci swoimi zasługami, natychmiast odczuwamy dysproporcję; jest ona jednak jeszcze głębsza – gdyż przekracza nie tylko, w czym nic dziwnego, nasz moralny „profil” (który tworzą pozytywnie nasze zasługi), lecz i – nasze pragnienia!

Bardzo błądzą, naturalizują tajemnicę chrześcijaństwa ci, którzy ujmują Bożą łaskę jako jedynie „zaspokojenie” ludzkich pragnień. Boża dobroć wyprzedza nasze pragnienia – i niebotycznie je przewyższa. Choć i w ludzkich pragnieniach jest intuicja, że naprawdę uszczęśliwiające dobro musi być nieskończone.

Nasza kolekta opowiada bezbłędnie o Łasce. A w drugiej, wprost błagalnej swojej części w przejmujący sposób odkrywa dwie częste trudności naszego życia duchowego. Bywa ono bowiem krępowane niejako od zewnątrz, siłą narośli grzechów – gdy „sumienie lęka się”, a człowiek dręczy się, że „nie zdoła” wybrnąć ze swoich ślepych uliczek. Prosimy więc, by Łaska zastukała do nas po odpędzeniu prześladowczego oblężenia złych myśli. Bywa jednak i tak, że punkt trudności przesuwa się głęboko do wnętrza człowieka – do tego stopnia, że wygaszony zostaje sam instynkt wielkości, nadany człowiekowi przez Boga już w samym stworzeniu. To smutny moment, i nie tak rzadki: gdy człowiek nie ma już nawet odwagi prosić o coś wielkiego, naprawdę, po ludzku „królewskiego”, a ogranicza się do samych małych „szczęść”. Prosimy więc w kolekcie, aby Boże miłosierdzie „dodało” to, czego nawet modlitwa nie ośmiela się wyrazić.

Można też te ostatnie słowa rozumieć inaczej – nie w związku z przypadkiem wspomnianego „stłamszenia” wewnętrznego, lecz w kontekście odruchu pokory. Mowa wtedy o pięknym geście zaufania: już nawet nie będę się domyślał, co możesz i chcesz mi dać; co chcesz, to daj. Wszechmogący, wieczny Boże.

Katechizm korespondencyjny

Informujemy, że Siostry Oblatki Instytutu Dobrego Pasterza nadal prowadzą katechizm korespondencyjny przez Internet dla dzieci oraz młodzieży na czterech poziomach nauczania, tj.:
1. Przed I-ą Komunią święta (5-7 lat) – katechezy o modlitwie, Credo oraz podstawowych Prawdach Wiary;
2. Bezpośrednie przygotowanie do I-ej spowiedzi i Komunii świętej;
3. Dla dzieci do 12 roku życia – katechezy o Starym i Nowym Testamencie;
4. Dla młodzieży od 13 roku życia – katechezy o Składzie Apostolskim, Sakramentach świętych i Dekalogu.
Poszczególne katechezy są wysyłane za pomocą sieci internetowej. Katechizm przeznaczony jest przede wszystkim dla rodziców, którzy chcieliby przekazać swoim dzieciom dodatkową wiedzę na temat Wiary katolickiej.


Więcej informacji o katechizmie można znaleźć w audycji, która była wyemitowana w marcu we wrocławskim Radio Rodzina.

Zainteresowanych rodziców prosimy o kontakt telefoniczny z siostrą Maksymilianą pod numerem telefonu 504 316 177 lub via e-mail: katechizm.korespondencyjny[at]gmail.com. W niedługim czasie zostanie także uruchomiona własna strona internetowa katechizmu, o czy także poinformujemy.

Pokrycie kosztów katechizmu pozostawione są hojności uczestników.

Z redakcyjnej poczty (I) - Tablice ołtarzowe

Oto jeden z listów, jakie otrzymaliśmy:
(...) jakiś czas temu wspólnie z kolegą opracowałem projekt kanonów ołtarzowych. Ofiarowaliśmy je jednemu z neoprezbiterów. Jednak pomyśleliśmy, że może jeszcze się komuś przydadzą. (...). Jeśli zdecydują się Państwo je zamieścić, to jedynie prosimy o podpisanie autorów jako "diakoni z Lublina" oraz zamieszczenie prośby do kapłanów, którzy chcieliby kiedyś z nich skorzystać, aby "w zamian" ofiarowali jedną Mszę Świętą w intencji Ojca Świętego.
Wspomniane tablice (wykonane bardzo schludnie) można znaleźć w naszej galerii zdjęć.

niedziela, 28 sierpnia 2011

Krótka relacja z Jarosławia

W ramach Festiwalu Muzyki Dawnej „Pieśń Naszych Korzeni” sprawowana była po raz pierwszy Msza święta solenna. Celebracja miała miejsce dnia 26 sierpnia, we wspomnienie Matki Bożej Częstochowskiej w jarosławskim opactwie benedyktyńskim. Mszę św. sprawował o. Wojciech Gołaski OP, funkcję diakona pełniał ks. dk. Bartosz Gajerski z Archidiecezji Przemyskiej, posługę subdiakona kl. Bartłomiej K. Krzych z Instytutu Dobrego Pasterza. Oprawę liturgiczną zapewniło Duszpasterstwo Tradycji Łacińskiej z Diecezji Rzeszowskiej, do której dołączył br. Grzegorz Brodacki SOCist z Archiopactwa cysterskiego w Jędrzejowie.

Celebrację uświetniła schola gregoriańska prowadzona przez Roberta Pożarskiego, Marcina Bornus - Szczycińskiego i Konrada Zagajewskiego, wg Breviarium S.O.P. Fr. Michaelis Browne (1962, St. Sabina, Rzym) i Codex beati Humberti de Romanis (1253, St. Sabina, Rzym).

Uczestnicy festiwalu mogli codziennie uczestniczyć we Mszy św. sprawowanych w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego przez o. Wojciecha Gołaskiego OP przy ołtarzy Matki Bożej Ostrobramskiej znajdującym się w opactwie sióstr benedyktynek.

To już trzeci rok z kolei, kiedy na jarosławskim festiwalu sprawowana była liturgia wg ksiąg liturgicznych wydanych w 1962 r. za pontyfikatu bł. papieża Jana XXIII. Relacje z lat ubiegłych są dostępne na naszych stronach: rok 2009, rok 2010.

czwartek, 25 sierpnia 2011

Uroczysta Msza św. na Festiwalu Muzyki Dawnej w Jarosławiu

Co roku w ramach jarosławskiego festiwalu Pieśń Naszych Korzeni w święto Matki Bożej Częstochowskiej sprawowana jest Msza św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego. W tym roku po raz pierwszy będzie sprawowana liturgia uroczysta wraz z wyższą asystą. Podczas Mszy św. będzie śpiewany przez uczestników festiwalu chorał gregoriański. Celebracja będzie miała miejsce w najbliższy piątek o godz. 8.00 w kościele Opactwa S.S. Benedyktynek. Zapraszamy!

wtorek, 23 sierpnia 2011

W sercu Wszechmocy (X tydzień po Zesłaniu Ducha Świętego)

Na dziesiąty tydzień po Zesłaniu Ducha Świętego tradycyjny Mszał Rzymski przewiduje kolektę w następującym brzmieniu:
Deus, qui omnipotentiam tuam parcendo maxime et miserando manifestas : multiplica super nos misericordiam tuam; ut ad tua promissa currentes, caelestium bonorum facias esse consortes. Per Dominum.
Co można przetłumaczyć:
Boże, który ukazujesz swoją wszechmoc najbardziej w przebaczeniu i zmiłowaniu, pomnażaj nad nami Twe miłosierdzie, abyś nas, biegnących ku Twoim obietnicom, uczynił uczestnikami dóbr niebieskich. Przez Pana.

Jest to modlitwa bardzo stara: zna ją Sakramentarz Gelazjański z 1. połowy VIII w., a także Sakramentarz z Gellone (VIII w.) i Sakramentarz Praski (VIII w.), a potem wiele innych źródeł średniowiecznych.

W Mszale Pawła VI kolekta ta znajduje się w modlitwach z 26. Niedzieli Zwykłej, nieco zmodyfikowana, gdyż prosi się w niej nie o pomnożenie miłosierdzia, lecz o „nieustanne zlewanie łaski”.

Trzeba przyznać, że jest to kolekta, która zwłaszcza w swej pierwszej części mocno wykracza poza standard uroczystego przypomnienia utrwalonej oczywistości. Bożą wszechmoc pojmujemy przecież i dzisiaj – a może zwłaszcza dzisiaj, wciąż pod wpływem skażenia nowożytnym nominalizmem – jako nieograniczoną realizację mocy.

Także w obecnym silnie w języku modlitwy Kościoła świecie pojęć Starego Testamentu wszechmoc Boża ukazuje się często w obrazach potęgi zdolnej do pognębienia przeciwników, aż do starcia ich na proch. Nowina o tym, że nad ubogimi pragnącymi żyć według przykazań Bożych stoi Wszechmocny Pan gotów rozbić sidła bezbożnych, jest niewątpliwie dobrą nowiną. A jednak Dobra Nowina wymaga więcej.

Nasza kolekta nie koliduje w żaden sposób z biblijnym obrazem wojującego Pana Zastępów – a jednak odsłania przed nami coś, bez czego obraz ten nie może wejść do ziemi obiecanej Nowego Przymierza: prawdę o tym, kto naprawdę jest Wielki i kto jest Mocarzem.




Modlitwa przypomina, że „najbardziej”, a więc w stopniu maksymalnym Bóg objawia swoją wszechmoc wtedy, gdy przebacza i udziela zmiłowania. Sięgnijmy dalej: Bóg okazywał się nam wszechmocny „najbardziej”, gdy umierał dla nas na Krzyżu, dając sobie otworzyć serce jako źródło zmiłowania nad nami.

Gdy to zrozumiemy, zdamy sobie sprawę, że z tą modlitwą przemówiliśmy wprost do Serca Bożego, nie popadając przy tym w zmanierowaną czułostkowość zbyt ludzkich, wyłącznie ludzkich wyobrażeń o cierpieniu Jezusa.

Dalszy bieg modlitwy łączy potrzebę ludzkiego wysiłku („biegu” ku Bożym obietnicom), niezbędność Boskiego miłosierdzia (udzielanego nieustannie i obficie) – i wykraczający daleko poza krąg doczesności cel tego wszystkiego: bycie wprowadzonym w „dobra niebieskie”.

W tym ostatnim nie ma jednak automatyzmu przewidywanych skutków dobrego życia. Wszystko jest nadal łaską – dlatego choć to my biegniemy, tylko sam Bóg może nas „uczynić uczestnikami” nieba. Po raz kolejny ukazując się nam „najbardziej” jako Wszechmogący.

czwartek, 18 sierpnia 2011

Od redakcji (I)

Drodzy Czytelnicy!

Na samym początku pragniemy podziękować za Wasze modlitwy i wsparcie, których doświadczamy niemal od początku istnienia naszego portalu, który działa przede wszystkim dla Was. Dziękujemy.

Zapewne zauważyliście, że od pewnego czasu Nowy Ruch Liturgiczny wzbogaca się w coraz to nowe treści i materiały. Czas wakacji to okres wytężonej pracy nad rozwojem portalu: uporządkowaliśmy w znacznym stopniu przeładowany i nieczytelny pasek boczny, co zaowocowało stworzeniem całkowicie nowych działów widocznych pod nagłówkiem i dostępnych z każdego miejsca portalu.

W dziale "Projekty" są zebrane stworzone i rozwijane przez nas wewnętrzne inicjatywy; w sekcji "Zasoby" można przeszukiwać publikowane na naszych łamach treści według wielu kategorii głównych. Jest to możliwe także za pomocą funkcjonalnej i efektywnej wyszukiwarki. Mapa zbierająca informacje o miejscach sprawowania Mszy św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego według motu proprio Summorum Pontificum została przeniesiona do działu "Summorum Pontificum w Polsce" - tam też znajdują się wszelkie statystyki dotyczące naszego kraju. Każdy z Was może się z nami skontaktować i porozmawiać, jak i pozostawić komentarz, czy wyrazić opinię dotyczącą portalu: wystarczy odwiedzić dział "Redakcja".

Całkowitą nowością jest dział zatytułowany "Listy czytelników". Od teraz każdy z Was może przesłać na adres naszej redakcji swoje przemyślenia, opracowania, artykuły, które będą regularnie publikowane. Raz w miesiącu (lub - w zależności od ilości napływających treści - rzadziej) najlepsze w ocenie redakcji teksty będą nagradzane różnymi upominkami, najczęściej książkowymi.

Zapoczątkowaliśmy także cykl "krótkich przeglądów treści", w których wskazywać będziemy na niektóre ważne i interesujące, jak i niekiedy praktyczne artykuły czy teksty publikowane na naszych łamach, a które wśród wielu innych zasobów i wiadomości mogły "zniknąć".

W ostatnich dniach także do naszej redakcji dołączył dr Paweł Milcarek, filozof i publicysta, m. in. wieloletni redaktor naczelny pisma Christianitas oraz autor Historii Mszy.

Pragniemy także dodać, że dla każdego z nas, członków redakcji, praca nad Nowym Ruchem Liturgicznym to pracochłonny i, jak mamy nadzieję owocny wolontariat (łączony często z obowiązkami rodzinnymi, pracą, czy nauką). Nie jesteśmy jednak grupą zamkniętą: każdy z Was może do nas dołączyć! Wystarczy mieć odrobinę chęci i predyspozycji. Jest wiele rzeczy do czynienia: artykuły, komentarze, tłumaczenia, przeprowadzanie wywiadów, redagowanie recenzji, publikowanie informacji z Polski oraz z całego świata.

Wiadomość ta jest pierwszym naszym listem do Was, Drodzy Czytelnicy. Mamy nadzieję, że rozpoczyna i wpisuje się on w nową erę Nowego Ruchu Liturgicznego (dostępny on będzie także w dziale z listami).

niedziela, 14 sierpnia 2011

Modlitwa, która ma zmienić proszącego (kolekta IX Niedzieli po Zesłaniu Ducha Św.)

W dziewiątym tygodniu po Zesłaniu Ducha Świętego Kościół modli się, w starszej formie rytu rzymskiego, słowami starożytnej kolekty:

Pateant aures misericordiae tuae, Domine, precibus supplicantium : et, ut petentibus desiderata concedas, fac eos, quae tibi sunt placita, postulare. Per Dominum.

Co można by przełożyć:

Niech się otworzą uszy miłosierdzia Twego, Panie, na modlitwy błagających; a żebyś udzielił proszącym tego, czego pragną, uczyń, aby prosili o to, co się Tobie podoba. Przez Pana.

Jest to modlitwa, która w tradycyjnym Mszale Rzymskim występuje dwukrotnie: nie tylko, jako kolekta, w IX Niedzielę po Pięćdziesiątnicy, ale i – jako modlitwa „nad ludem” w środę po IV Niedzieli Wielkopostnej. Jej geneza jest odległa: występuje już w rzymskim Sakramentarzu Gelazjańskim z pierwszej połowy VIII wieku (nawet wcześniej – w trochę zmienionej wersji w Sakramentarzu Leoniańskim z drugiej połowy VI w.), a potem znajdujemy ją w źródłach frankijskich i germańskich, ale także w rzymskich sakramentarzach czy mszałach z XI-XII wieku – a w końcu i w „mszale Kurii” z XIV, w mediolańskiej editio princeps z 1474 oraz w pierwszej edycji Mszału Rzymskiego św. Piusa V z 1570.

W Mszale Rzymskim zreformowanym w 1970 modlitwa ta jest nieobecna.

Jest to modlitwa, w której jej właściwy podmiot – Kościół – okazuje się mądrym mediatorem, ale jakże przy tym niezwykłym: mediuje pomiędzy „błagającymi” (z których sam jest złożony) i Panem (którego jest narzędziem na ziemi). Święty Kościół błagających oczywiście nie jest tutaj w sensie ścisłym czymś trzecim – a jednak gdy przemawia do Pana, mówi w imieniu ludzi, zaś zwracając się do ludzi, ma im dać jedynie to co otrzymuje od Pana. Im bardziej Kościół jest w takiej sytuacji, tym bardziej widoczna jest jego tożsamość Chrystusowa. To bowiem Chrystus jest jedynym Mediatorem.

Na czym polega ta mediacja? Najpierw Mediator przychodzi do Pana, czując jakby za sobą nacisk błagających. W pierwszym zdaniu modlitwy, wyrażonym w uprzejmym koniunktiwie, mamy usilną prośbę zwróconą do Boga – i to prośbę o jakby zmianę u Niezmiennego: pateant, „niech się otworzą”.

Mediator chce, aby błagania ludzi dotarły do otwartych „uszu miłosierdzia” Bożego. Obraz „uszu” Boga nie jest oczywiście wynalazkiem tej modlitwy – znajdujemy go już w Psalmach, rzecz jasna w kontekście prośby ludzkiej, która pragnie być usłyszana: Fiant aures tuae intendentes in vocem deprecationis meae (Ps 130, 2).
Do tej pory wszystko jest dość oczywiste: ktoś prosi, ktoś tę prośbę poleca uwadze tego, kto może ją spełnić. Tak to wygląda w sprawach ludzkich. Ale tym razem sprawa przybiera nieoczekiwany bieg.

Zwykle jest tak, że mediator sonduje, co można uzyskać. Próbuje przekonywać do racji tych, których reprezentuje. Ale mediator przemawiający w tej modlitwie czyni inaczej: o ile pierwsza część naszej kolekty postuluje pewne „poruszenie” w Bogu, a raczej w Jego nastawieniu wobec proszących – o tyle realna zmiana ma się dokonać właśnie w nich samych. Mediator zdaje sobie sprawę, że wypowiadana modlitwa nie ma sprawić, aby Bóg od tej pory patrzył łaskawie na błagających; nie, łaskawość Boga jest tu od początku założona, i modlitwa nie będzie jej wywoływała. A więc zmiana w Bogu nie jest potrzebna. Potrzebna jest zmiana w człowieku, w ludziach.

Zmiana, którą Bóg może sprawić: aby błagania ludzkie rezonowały pragnieniem tego dobra, którego Bóg chce dla człowieka, znając najlepiej drogi jego szczęścia.

Spraw więc, Panie, abyśmy prosili o to, co się Tobie podoba – abyś nam tego udzielał jako naszego upragnionego dobra. Tak, aby to obiektywne dobro, którego nie skąpisz, było także subiektywnie upragnieniem naszych serc.

czwartek, 11 sierpnia 2011

Krótki przegląd treści (I)

Od dziś w nieregularnych odstępach czasu będziemy publikować niewielkie teksty, w których umieszczone będą oraz krótko przedstawione niektóre z najważniejszych treści (artykuły, komentarze, etc.) publikowanych na naszych łamach (za wyjątkiem wszelakich informacji). Jednym z głównych tego celów jest wyodrębnienie rzeczy ważnych bądź praktycznych, które mogły zaniknąć pomiędzy innymi zasobami, czy wiadomościami, które są niekiedy często umieszczane w niewielkich odstępach czasu.


Tak więc, w polu rubryk rozwialiśmy wątpliwości dotyczące sprawowania Mszy świętej sprawowanej wobec wystawionego Najświętszego Sakramentu (jest to przewidziane przez prawo liturgiczne w czasie Czterdziestogodzinnego Nabożeństwa) oraz kwestię sprawowania Mszy świętej pontyfikalnej przez opata od tronu (nie jest to dozwolone przez prawo liturgiczne).


Pozostając przy liturgii pontyfikalnej: zdigitalizowaliśmy ryciny z jednego z dawnych pontyfikałów ilustrujących prawie każdy aspekt liturgii sprawowanej przez biskupów.

Odpowiedzieliśmy także na istotne dziś pytanie: "Czy rubryki są ważne?". Oczywiście, że tak - potwierdzają to już słowa Apostoła Narodów, św. Pawła.

Jeśli chodzi o teksty i komentarze to m. in. zasięgnęliśmy opinii Dom Prosper Guérangera dotyczącej reform liturgicznych. Ks. dr Dariusz J. Olewiński natomiast rozprawia się z dzisiejszym, dodajmy błędnym, pojęciem koncelebry. U samego ks. Kalusa Kambera szukaliśmy wyjaśnienia kwestii tzw. pluralizmu i tolerancji liturgicznej. Podaliśmy także kilka faktów z historii języka łacińskiego w kulcie Bożym. Dla niektórych bardzo wartościowy może okazać się tekst opisując konwentualną Mszę świętą sprawowaną w klasztorach cysterskich przed Soborem Watykańskim II.

Dokonaliśmy krótkich recenzji dwóch interesujących publikacji ostatnich tygodni, a mianowicie książki Msza święta trydencka. Mity i prawda, której autorem jest ks. Grzegorz Śniadoch IBP oraz wywiadu-rzeki przeprowadzonego z Pawłem Milcarkiem (Według Boga czy według świata?).

Wszystkie pozostałe zasoby można swobodnie i wygodnie przeglądać w odpowiednim dziale, do którego dostęp jest możliwy z każdego miejsca portalu.


poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Na dobry początek!

By zapoczątkować dział korespondencyjny na naszym portalu zamieszczamy krótki list, który pojawił się na łamach brytyjskiego kwartalnika Mass of Ages (nr 166, listopad 2010, s. 28):
The Polish website, nowyruchliturgiczny.pl carries a full range of LMS documentation of Cardinal Castrillón Hoyos' memorable visit to London in June 2008 to give a press conference, address the LMS AGM and celebrate Pontifical High Mass in Westminster Cathedral. How gratifying that resonances of that visit still echo around the world. Of coruse, you have to read Polish.

A oto tłumaczenie tego listu:
Polska strona internetowa, nowyruchliturgiczny.pl, zamieszcza pełną dokumentację LMS [Latin Mass Society] z pamiętnej wizyty kardynała Castrillóna Hoyosa w czerwcu 2008 r. w Londynie by udzielić wywiadu, wygłosić przemówienie do władz zwierzchnich stowarzyszenia LMS oraz by odprawić Mszę św. pontyfikalną w katedrze westminsterskiej. Jak wdzięczne jest to, że ta wizyta ciągle odbija się echem na całym świecie. Oczywiście trzeba znać język polski.
Nie jest to list sensu stricto skierowany do naszej redakcji, jednakże uznaliśmy iż warto go odnotować i ukazać, że nasza praca przynosi owoce.