niedziela, 31 października 2010

Przegląd wydarzeń w październiku

2 października (sobota) w parafii w Białej koło Płocka ks. P. Grzywaczewski udzielił Sakramentu Chrztu Św., a następnie odprawił Mszę świętą trydencką.

We Mszy św. odprawianej wg Mszału bł. Jana XXIII w kościele Św. Krzyża w Rzeszowie w niedzielę 10 października wziął udział Ksiądz Biskup Ordynariusz Diecezji Rzeszowskiej Kazimierz Górny. Obecność Ks. Biskupa wpisana była w ramy wizytacji duszpasterskiej Duszpasterstwa Tradycji Łacińskiej. Przed Mszą św. Ks. Biskup udzielił Sakramentu Bierzmowania jednemu z członków Duszpasterstwa.

10 października (niedziela) w Kościele NSJ w Radomiu-Glinice, Mszę św. trydencką odprawił ks. Hubert Biegaj. Msze mają być sprawowane w tym miejscu w każdą II niedzielę miesiąca.

17 października i 31 października (niedziela) w kościele ormiańskim p.w. Św. Trójcy w Gliwicach sprawowana była Msza św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego. Msza będzie odprawiana regularnie w tym miejscu w każdą 1 i 3 niedzielę miesiąca.

W dniach 22 i 23 października (piątek, sobota) odbyła się VII doroczna Pielgrzymka Środowisk Tradycji Łacińskiej na Jasną Górę. W tych dniach w klasztorze na Jasnej Górze można było wysłuchać Mszy św. w tradycyjnej formie.

piątek, 29 października 2010

XIII Kolońskie Dni Liturgiczne

Śladem lat poprzednich, także w tym roku w niemieckim Herzogenrath odbędzie się w dniach 2-4 grudnia br. XIII Kolońska Konferencja Liturgiczna. Szczegółowy plan, opublikowany na stronie organizatorów, przewiduje m.in. liczne prelekcje i wystąpienia zaproszonych gości. Wśród nich znaleźli się bp Vitus Huonder (Diecezja Chur w Szwajcarii), bp Klaus Dick (emerytowany biskup pomocniczy z Kolonii), prof. Helmut Hoping, prof. Erik Mørstad, dr Gero P. Weishaupt, prof. Robert Spaemann. Konferencję ukoronuje pontyfikalna Msza św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego, którą odprawi bp Klaus Dick w kościele Św. Gertrudy w Herzogenrath w sobotę 4 grudnia 2010 r.

środa, 27 października 2010

Przez liturgię dana jest zbawienna łaska

Przekazujemy informację, która została zamieszczona na stronach Instytutu Summorum Pontificum, dotyczącą ukazania się książki z wypowiedziami ks. Guido Mariniego, Mistrza Papieskich Ceremonii Liturgicznych.

To na pewno wyjątkowe wydarzenie na polskim rynku wydawniczym, a przy tym ważne. Wyjątkowe z tego powodu, że oto po raz pierwszy ukazują się autoryzowane wypowiedzi mistrza papieskich ceremonii, a zatem człowieka odpowiedzialnego za kształt liturgii poniekąd w całym Kościele. Ważne – ze względu na przedmiot, którym jest święta liturgia. Msza, od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, traktowana już to z nonszalancją (jako obszar ekspresji celebransa i wspólnoty), już to z lekceważeniem („to tylko forma”) – dziś powraca, zarówno w praktyce Kościoła, jak i w jego refleksji, na należne sobie miejsce.
Sobór Watykański II przypomniał i wyeksponował prawdę o liturgii – że jest ona Źródłem i Szczytem życia chrześcijańskiego. Niestety. Bezpośrednio po soborze, kiedy zaczęto wprowadzać reformę, robiono to na tyle chaotycznie, w pośpiechu, w oparciu o ideologiczne założenia zrywania z tym, co było i wprowadzania nowości, że owo źródło wcale nie dawało krynicznego zdroju, ale zmącone strugi bywało, zatruwały całe obszary Kościoła.
Oto fragment książki:
(…) czasami odnosi się wrażenie, że pewne jednostki są prawdziwie stronnicze w swoim sposobie myślenia, słusznie określanym jako ideologia, lub raczej jako przyjęte z góry pojęcie zastosowane do historii Kościoła, niemające nic wspólnego z prawdziwą wiarą.
Przykładem wytworu owej błędnej teologii jest ciągłe dzielenie Kościoła na przedsoborowy i posoborowy. Owszem, tego typu przemawianie można uznać za zasadne, lecz jedynie pod warunkiem, że nie mówimy o dwóch Kościołach: jednym – przedsoborowym, który nie ma już nic więcej do powiedzenia ani do zaoferowania z racji „powstania nowego”, drugim zaś — posoborowym, nowej rzeczywistości będącej wytworem Soboru [Watykańskiego II], oraz, wedle jego domniemanego ducha, w zerwaniu z przeszłością. Tego typu stwierdzenie, a co więcej, rozumowanie, nie może być naszym własnym tokiem myślenia. Nie dość, że jest ono błędne, to do tego przedawnione (…).
Mistrz ceremonii papieskich, x. Guido Marini, pokazuje, co trzeba zrobić, by źródło, którym jest liturgia – było źródłem krynicznym, by prawdziwie użyźniała łaską życie chrześcijan. Taki sens – oczyszczania źródła - mają zmiany w celebracjach papieskich – wzorcowych przecież dla całego Kościoła. Taki sens ma przywrócenie do pełni praw prastarej, ciągle żywej, a w ostatnich dziesięcioleciach administracyjne zepchniętej w niebyt – klasycznej liturgii rzymskiej.
Oprócz wypowiedzi papieskiego ceremoniarza, książka zawiera także znakomicie opracowane kompendium na temat roli, jaka jest mu powierzona, odpowiedzialności związanej z tym urzędem, wymogów wobec osób sprawujących ten urząd; znajdziemy też w książce rozbudowany szkic biograficzny obecnego ceremoniarza papieskiego (nowego Dantego, jak określają go niektórzy komentatorzy nawiązując do legendarnej postaci Enrico kardynała Dantego). Autorem tych wartościowych, obszernych dodatków, jest Bartłomiej, znany jako autor tekstów i opracowań na portalu Nowy Ruch Liturgiczny dziś seminarzysta w Instytucie Dobrego Pasterza.
Książeczka, wydana staraniem Instytutu Summorum Pontificum jest bardzo potrzebna w dzisiejszej debacie nad kryzysem, przyszłością i miejscem Kościoła w świecie współczesnym. Być może przyczyni się do nadana tej debacie nie tylko świeżości, lecz także pożądanego kierunku.
Książeczkę można nabyć wpłacając 21 zł (w tym koszt wysyłki) na konto:

Instytut Summorum Pontificum
ul. Powstańców 26/20
05-091 Ząbki

Alior Bank 71 2490 0005 0000 4520 5314 9406

Z dopiskiem: Sługa Liturgii

Książkę można też zamówić przez pocztę elektroniczną:
summorumpontificum@summorumpontificum.pl, telefonicznie, dzwoniąc pod jeden z numerów telefonu: 22 258 47 22 begin_of_the_skype_highlighting 22 258 47 22 end_of_the_skype_highlighting, kom: 607 570 536 lub wysyłając SMS o treści Sługa Liturgii z imieniem i nazwiskiem oraz adresem korespondencyjnym.

Msza św. w Pruszkowie

W piątek 29 października 2010 r. o godz. 19.30 w kościele Św. Kazimierza w Pruszkowie zostanie odprawiona Msza św. wg. Mszału bł. Jana XXIII. Celebransem będzie ks. Łukasz Kadziński. Terminy następnych Mszy św. w tym miejscu będą ustalane na bieżąco.

wtorek, 26 października 2010

Święcenia w tradycyjnej wspólnocie Karmelitów

Jak podaje portal NLM, Karmelici z Wyoming (USA), którzy podtrzymują pierwotny charyzmat Karmelu, obchodzili niedawno uroczystość święceń kapłańskich swoich dwóch współbraci.
Sakramentu udzielił biskup James Conley z Denver. Święcenia miały miejsce w dniu święta św. Teresy z Avila, 15 października br., w katedrze Najświętszej Marii Panny w Cheyenne, Wyoming.










Poniżej zdjęcie z Mszy św. prymicyjnej.



poniedziałek, 25 października 2010

To właśnie poprzez liturgię jest nam dana łaska, która nas zbawia – zapewnia ksiądz prałat Guido Marini

Watykan (środa, 06.10.2010, Gaudium Press). Dla mistrza ceremonii papieskich Ojca Świętego, liturgia jest ściśle związana z duchowością; widać to w postulatach i rozważaniach papieża Benedykta XVI na ten temat. W niniejszym wywiadzie w Rzymie, zarezerwowanym wyłącznie dla Gaudium Press, ks. Prał. Guido Marini mówi o reformie, usprawiedliwieniu i wierności liturgicznej.

Gaudium Press [GP]: W jaki sposób Kościół katolicki rozumie liturgię po Soborze Watykańskim II? Jaki jest sens, serce liturgii? Ojciec Święty podczas swej ostatniej podróży do Anglii w katedrze westminsterskiej mówił o wymiarze ofiary.

Guido Marini [GM]: Uważam, że są dwa aspekty celebracji eucharystycznej, gdzie jeden musi być złączony z drugim. Tak się także mówi w dokumentach magisterium Kościoła, msza jest po pierwsze uobecnieniem ofiary Pana, a jednocześnie jest także momentem, miejscem, w którym ta ofiara objawia się nam poprzez przekonywujący znak. Dlatego sądzę, że te są właśnie dwa elementy, oba fundamentalne dla zrozumienia celebracji eucharystycznej. Uważam ponadto, że wymiar ofiarniczy jest wymiarem podstawowym. Ponieważ, gdyby nie istniała odkupieńcza ofiara, nie zaistniałaby nawet możliwość objawienia tej ofiary i wejścia w ten sposób w komunię ze zbawieniem, które zostało nam dane przez Pana Jezusa. Myślę, że to jest wizja, którą Kościół nam przekazuje poprzez swoje nauczanie i która wprowadza nas w autentyczne serce liturgii.

GP: Ojciec Święty odnosi się także do kwestii usprawiedliwienia. Nie wychodząc z tematu liturgii, w jakiej formie Kościół katolicki przedstawia kwestię usprawiedliwienia w Chrystusie?

GM: Dzieje się to w kontekście liturgii, i słusznie, ponieważ w niej się odnawia, przedstawia, aktualizuje tajemnica zbawienia, to jest tajemnica Pana, który umarł i zmartwychwstał za nas, ukazuje się ponadto także jako moment usprawiedliwienia ludzkości i człowieka. Ponieważ wiemy, że człowiek jest zbawiony właśnie dzięki tej tajemnicy śmierci i zmartwychwstania. Oczywiście, każdy osobiście, subiektywnie musi się ustosunkować do tego usprawiedliwienia, które zostało dane. Tak więc wydaje mi się, że te dwa aspekty są ważne, oba podstawowe w uczestnictwie w liturgii. Z jednej strony mamy dar, który jest darem zbawienia wyrażony w tajemnicy, która się odnawia. Z drugiej strony ten dar musi być oczywiście przyjęty w życiu każdego i musi stać się życiem wypływającym z Życia. Tak więc zawsze jest relacja pomiędzy darem i odpowiedzialnością, czyli usprawiedliwienie dane i usprawiedliwienie przyjęte w swoim własnym życiu.

GP: Ówczesny profesor Ratzinger w swoich pismach mówi o reformie liturgii. Jak Ksiądz widzi tę konieczność reform, zmian w liturgii? Zresztą, kilka zmian już zostało wprowadzonych przez Ojca Świętego Benedykta XVI.

GM: Kiedy czasami się mówi i używa się terminu reforma reformy, ryzykuje się, że się będzie źle zrozumianym, ponieważ nie wszyscy pojmują ten termin jednakowo i nie wszyscy go w jednakowy sposób postrzegają. Sądzę, że niezależnie od wszystkiego co na ten temat powiedziano, to co jest jednak ważne, to fakt, że reforma, którą rozpoczął Sobór Watykański II jest efektywnie realizowana wielowymiarowo według nauki Soboru, która umiejscawia liturgię w ciągłości z całą jej tradycją w jednoczesnym kryterium organicznego rozwoju. Tak właśnie powinno być zawsze w życiu Kościoła. Natomiast praktyczna aktualizacja reformy po Soborze nie zawsze jest udana. Tak więc właśnie z tego względu czasami jest konieczne poczynić pewne korekty, zmiany, polepszenia, właśnie po to, by działać właściwie ze wskazaniami Soboru i czynić tak, by coraz jaśniej iść w zgodzie z rozwojem liturgii Kościoła, by płynąć nurtem organicznej ciągłości z tą, która ja poprzedzała.

GP: Jednym ze wskazań Soboru Watykańskiego II, niezrealizowanym w praktyce, było pragnienie ruchu liturgicznego wewnątrz Kościoła, przede wszystkim w Niemczech i Francji. Jak się widzi teraz ten wymóg w duszpasterstwie liturgicznym?

GM: Sam Papież jeszcze jako kardynał pragnął odnowionego ruchu liturgicznego, który mógłby stworzyć warunki, fundament pod rozwój wewnętrzny, pod pogłębienie życia liturgicznego Kościoła, tak jak było przed Soborem Watykańskim II. Tutaj też istnieje wiele sposobów jak postrzegać, jak rozciągać relacje między ruchem liturgicznym sprzed Soboru z ruchem liturgicznym, który istnieje po Soborze, tak, aby był on bardziej czytelny, bardziej odnowiony. Sądzę, że życie liturgiczne Kościoła jest zdolne do wywołania rozkwitu. Ponadto sądzę, że ważna jest miłość do liturgii i także przeżywanie liturgii w wierności ze wskazaniami Kościoła, po to, aby w jakiś sposób wrócić do tego wielkiego ruchu liturgicznego, który potem może przynieść owoce dla życia liturgicznego Kościoła.

GP: Ojciec Święty podczas audiencji generalnej w dniu 29 września powiedział, że Liturgia jest wielką szkołą duchowości. Co właściwie Ojciec Święty chciał powiedzieć?

GM: Uważam, że chciał powiedzieć, że duchowość chrześcijańska rodzi się z liturgii i wzrasta wraz z liturgią. Myślę, że nie można sobie nawet wyobrazić duchowości poza kontekstem liturgicznym. Jest to oczywiste, ponieważ to właśnie poprzez liturgię dana jest nam łaska, która nas zbawia, i to właśnie w liturgii wzrastamy w tej łasce, która nas zbawia. Przecież w liturgii spotykamy żywego Pana obecnego w Kościele, działającego w Kościele w najwyższy sposób. Tak więc, gdyby tego brakowało, zabrakłoby źródła, siły dla jakiejkolwiek duchowości. Prawdziwe życie duchowe, wzrost życia duchowego, postęp dogłębnie duchowy jest możliwy tylko w relacji z liturgią.

Rozmawiała Anna Artymiak.

Tłum. z hiszpańskiego: Ks. Krzysztof Tyburowski

Reportaż z Pielgrzymki na Jasną Górę

Jak podało Biuro Prasowe Jasnej Góry w dniach 22-23 października 2010 r. przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej odprawiane były Msze św. wg Mszału bł. Jana XXIII z 1962 r. Pierwszego dnia Najśw. Ofiarę sprawował ks. prał. Roman Kneblewski z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bydgoszczy, drugiego dnia ks. Wojciech Grygiel z Bractwa Kapłańskiego św. Piotra, duszpasterz środowiska wiernych uczęszczających na liturgię w rycie trydenckim w Krakowie, który jest inicjatorem i koordynatorem spotkania. W homilii ks. prał. Roman Kneblewski zachęcił pielgrzymów do wydobywania ze skarbca świętego dziedzictwa piękna i kolorytu tradycyjnej Liturgii i do upowszechniania jej, aby jak największej liczbie osób w Kościele Świętym dać możliwość zetknięcia się z nią. Na klasztornym serwerze gotowe do odsłuchania są nagrania z Mszy św.:
- Msza św. z dn. 22 października
- Msza św. z dn. 23 października



Foto: BPJG / Marek Kępiński

Kardynał udzielił święceń zgodnie z usus antiquior

W niedzielę 24 października ks. abp Velasio de Paolis, Arcybiskup tytularny Thelepte, przewodniczący Prefektury Spraw Ekonomicznych Stolicy Apostolskiej, nominowany na kardynała przez Benedykta XVI na konsystorzu 20 listopada, udzielił święceń diakonatu dziewięciu członkom zgromadzenia Franciszkanów Niepokalanej. Uroczysta Msza św. pontyfikalna oraz święcenia były sprawowane zgodnie z usus antiquior.

Oto kilka zdjęć, zamieszczonych na portalu Orbis catholicus.






piątek, 22 października 2010

Spotkanie z Franciszkanami Niepokalanej

Stowarzyszenie Paix Liturgique zamieściło w swoim ostatnim liście do czytelników wywiad z z Ojcem Apollonio, kierownikiem seminarium duchownego Ojców Franciszkanów Niepokalanej.

Zakon, zatwierdzony w prawie papieskim w 1998 roku, przyciąga wiele powołań – tak męskich, jak i żeńskich, bowiem liczy dziś prawie 400 sióstr zakonnych i ponad 300 braci, wśród nich około stu kapłanów. Swoje domy zgromadzenie posiada szczególnie w Australii, w Stanach Zjednoczonych, w Beninie – tam dysponuje kanałem telewizyjnym, we Włoszech, na Filipinach i w Brazylii, zaś przestrzegana w nim reguła franciszkańska inspirowana jest przykładem świętego Maksymiliana Kolbe oraz Ojca Pio. Wyróżnia się ono tradycyjną wiernością regule świętego Franciszka, osobistym oddaniem Matce Bożej Niepokalanej, a teraz również… przywiązaniem do formy nadzwyczajnej rytu rzymskiego.
Kongregacja pod przewodnictwem Ojca Manelli rzeczywiście niezwłocznie przyjęła Motu Proprio Summorum Pontificum, do tego stopnia, że formie nadzwyczajnej przyznała pierwszeństwo w swym życiu liturgicznym. Rozwój Franciszkanów Niepokalanej doskonale ukazuje głębszy zamysł tekstu papieża Benedykta XVI, a mianowicie: zwrócenie całemu Kościołowi powszechnemu skarbu liturgii tradycyjnej, nie zaś spychanie jej do roli liturgii wspólnot i wiernych „historycznie tradycyjnych”.


1. Ave Maria, Ojcze Apollonio, jest Ojciec Rektorem seminarium duchownego Ojców Franciszkanów Niepokalanej. Czy mógłby Ojciec w kilku zdaniach opowiedzieć nam o nim? Jak jest zorganizowane? Jakiej udziela formacji? Ilu macie seminarzystów?

PA: Niedawno musieliśmy podzielić seminarium na dwa: z jednej strony powstało seminarium filozoficzne, z drugiej – teologiczne. Podział ten podyktowany jest wyłącznie kwestiami materialnymi, gdyż nie mamy odpowiedniego zaplecza, by w jednym miejscu jednocześnie kształcić 50 seminarzystów.
Oba ośrodki kształcenia są jednak położone blisko siebie, oddalone o godzinę drogi, i znajdują się w okolicach Monte Cassino (godzinę drogi od Neapolu i dwie godziny od Rzymu).
Mamy około trzydziestu studentów na teologii i mniej więcej dwudziestu na filozofii. Kadra profesorska złożona jest z blisko piętnastu Franciszkanów Niepokalanej, wszyscy posiadają licencjat akademicki. Wspomagani są przez dwie nasze siostry, które prowadzą korespondencyjnie zajęcia z psychologii i pedagogiki.
Całe kształcenie bazuje na „ratio formationis” Papieskiego Uniwersytetu św. Krzyża (Opus Dei), ale zawiera również nauki właściwe dla naszego zgromadzenia, jak mariologia biblijna i patrystyka, duchowość maryjna, misjologia (teologia misyjna), wykład poświęcony mediom, wykład poświęcony prowadzeniu grup świeckich naszego trzeciego zakonu (Missio Maria Immacolata) i wreszcie nauki specyficzne dla filozofii i teologii franciszkańskiej, szczególnie związane z osobą świętego Bonawentury i błogosławionego Jana Dunsa Szkota.
Jako że seminarium jest zastrzeżone dla naszych braci, rok zerowy – czyli kurs przygotowawczy jest zastąpiony rokiem postulatu lub nowicjatu. Nasi bracia odbywają następnie dwa lata studiów filozoficznych, potem roczny staż (poświęcony misjom oraz nauce języka obcego), wreszcie trzyletnie studia teologiczne. Najzdolniejsi, najbardziej zmotywowani i najpokorniejsi mogą ewentualnie kontynuować kształcenie w Rzymie, w Świętym Krzyżu lub na innym Uniwersytecie papieskim. Wyboru dokonuje się, biorąc jednocześnie pod uwagę ich naturalne skłonności oraz dobro naszego instytutu.


2. Z Waszego instytutu wywodzą się także różnego rodzaju inicjatywy debaty i pogłębienia wiedzy teologicznej. Są to pozycje prasowe, jak „Fides Catholica”, oraz kolokwia, jedno z nich na temat Karla Rahnera w 2007 roku, a ostatnio kolokwium zatytułowane: „Posługa kapłańska a wyzwania postmodernizmu”, w grudniu 2009 roku. Czy mógłby Ojciec powiedzieć o nich kilka słów?

PA: „Fides Catholica” jest naszym najlepszym wydawnictwem prasowym. To przegląd apologetyczny, który wydajemy dwa razy w roku. Trzy razy w roku ukazuje się inna pozycja, „Immaculata Mediatrix”, czasopismo broniące doktryny Maryi współodkupicielki. Wreszcie raz w roku wychodzą nasze „Zeszyty studiów Dunsa Szkota” oraz „Annales Franciscani”. Te ostatnie, poświęcone obronie prawdy historycznej na temat świętego Franciszka z Asyżu, są ważne w czasach, gdy niektórzy pragną zredukować postać świętego Franciszka do prototypu hipisa, ekologa niuejdżowskiego, patrz wręcz żałosnego rewolucjonisty-sandynisty...
Jak chodzi o kolokwia, zorganizowaliśmy jedno również w 2008 roku, dotyczyło Piekła. Materiały po konferencyjne są przygotowywane do publikacji. Chodzi o jednoznaczne stwierdzenie, że istnieje Piekło – kondycja eschatologiczna czekająca ludzi, którzy odrzucają Boże miłosierdzie i umierają w stanie grzechu śmiertelnego, skazując się na wieczny ogień. Choć Katechizm Soboru Trydenckiego jasno ustanowił, że w Piekle znajduje się przynajmniej Judasz, to obserwujemy dzisiaj upowszechnianie się błędnego poglądu, iż Piekło ma być rzekomo „puste”, wedle niefortunnego wyrażenia Ursa Von Balthasara.
Wreszcie od roku 2000 organizujemy również coroczny zjazd poświęcony tematowi Maryi Współodkupicielki, który jest jednym z naszych teologicznych koni bojowych. Przy braku wsparcia kościelnego we Włoszech, kolokwium to jak dotąd odbywało się w Anglii lub Fatimie.


3. Celem każdego seminarium duchownego jest dawanie Kościołowi kapłanów. Wiosną ośmiu Waszych braci zostało wyświęconych we Florencji w formie nadzwyczajnej rytu rzymskiego przez kardynała Rodè. W 2009 roku, również 25 marca, w święto Zwiastowania inny prałat rzymski, J.E. ks. Burke udzielił sakramentu kapłaństwa pięciu Waszym braciom. Już wtedy, i po raz pierwszy w historii Waszego po Soborze powstałego instytutu, odbyło się to w liturgii tradycyjnej. Czy można stąd wnioskować, że forma nadzwyczajna rytu rzymskiego jest odtąd zwykłym trybem dla święceń Waszych kapłanów?

PA: Tak, będzie to ryt przez nas preferowany, ale nie wyłącznie stosowany.


4. To znaczy?

PA: Proszę pozwolić, że zinterpretuję myśl naszego przełożonego, Ojca Manelli: forma nadzwyczajna jako ta, która najbliższa jest naszej duchowości, to forma mająca u nas pierwszeństwo w czasie święceń. Oczywiście, jeśli jutro się okaże, że musimy wyświęcić braci na miejscu w Afryce lub w Stanach Zjednoczonych (obecnie wszystkie święcenia Franciszkanów Niepokalanej odbywają się we Włoszech, NDLR), a miejscowy biskup woli celebrować według Novus Ordo, święcenia odbędą się według nowej liturgii, w jej najbardziej uroczystej formie.


5. Co tak szczególnie powoduje tę bliskość Waszej duchowości ze starym rytem?

PA: Naszą duchowość franciszkańską i maryjną wyróżnia charakter teocentryczny, chrystocentryczny i „mariocentryczny”. Bóg, Bóg-Człowiek i Niepokalana Współodkupicielka stoją w centrum naszego powołania. Zaś liturgia tradycyjna przez swój wymiar ofiarny i mistyczny doskonale tej naszej duchowości odpowiada. Zbawienie jest jedynie w Bogu, który stał się człowiekiem w łonie Dziewicy Maryi, poniósł śmierć na krzyżu i zmartwychwstał. Prawda, którą tysiącletnia liturgia Kościoła stale nam przypomina, również we wszystkich swych najdrobniejszych szczegółach.


6. Jako że Wasi bracia już od początku są wprowadzani w kapłaństwo za pośrednictwem starego rytu, wydawało by się normalne, że mogą korzystać z jego bogactwa na co dzień. Jakie macie zasady na przykład odnośnie brewiarza? Czy Wasi bracia mogą odmawiać brewiarz starszy niż reforma liturgiczna?

PA: W istocie, brewiarz tradycyjny jest ważnym narzędziem sprzyjającym rozwojowi duchowemu każdego pojedynczego kapłana, a także całej naszej rodziny zakonnej. Mówiąc otwarcie, tego właśnie starego brewiarza używamy w seminarium w czasie wspólnych modlitw zakonnych. Indywidualnie, na przykład kiedy bracia są na misji, mogą oczywiście nadal korzystać z brewiarza Pawła VI.


7. W jakim zakresie wprowadzacie w Waszych domach to, co dobrego przynosi Motu Proprio Summorum Pontificum?

PA: We Włoszech forma nadzwyczajna jest formą konwentualną zarówno u braci jak i u sióstr, zgodnie z zaleceniami naszego założyciela, Ojca Manelli. Powoli coraz częściej też jest ona stosowana w trakcie naszych celebracji publicznych, w tym na mszach parafialnych, gdy mamy zgodę biskupa.
Za granicą wszystko zależy od lokalnych uwarunkowań. W Stanach Zjednoczonych na przykład, rzecz nie nabiera takiego rozpędu jak we Włoszech, z ostrożności, dla uniknięcia ryzyka jakiejkolwiek dwuznacznej interpretacji. Tym niemniej od Filipin po Brazylię forma nadzwyczajna każdego dnia coraz bardziej podbija duszę naszych braci i sióstr Franciszkanów Niepokalanej.

czwartek, 21 października 2010

Dziesięciu Polaków przygotowuje się do kapłaństwa w tradycyjnych zgromadzeniach kapłańskich

Polscy klerycy studiują w tradycyjnych seminariach podległych watykańskiej komisji Ecclesia Dei: Bractwa Kapłańskiego Świętego Piotra (FSSP) i Instytutu Dobrego Pasterza (IBP). Klerycy ci przygotowują się do posługi kapłańskiej wyłącznie w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego. Nauka w tradycyjnym seminarium trwa 6 (IBP) lub 7 lat (FSSP). Pierwszy rok jest rokiem duchowości, kolejne dwa lata to studia filozoficzne, ostatnim etapem są studia teologiczne.

Jeśli Bóg pozwoli to w przyszłym roku w tradycyjnych zgromadzeniach zostanie wyświęconych dwóch Polaków. W Instytucie Dobrego Pasterza święcenia przyjmie subdiakon Sergiusz pochodzący z Archidiecezji Warszawskiej, przebywający obecnie na praktykach we Francji. W Bractwie Kapłańskim św. Piotra święcenia przyjmie diakon Marek Grabowski pochodzący z Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej, kończący studia teologiczne w Krakowie.

W seminarium FSSP w Wigratzbad filozofię studiuje kl. Łukasz - pochodzący z polskiej rodziny mieszkającej w Diecezji Münster w Niemczech. We wrześniu do tego bawarskiego seminarium zostało przyjętych trzech Polaków: Jaromir z Diecezji Tarnowskiej, Jakub z Diecezji Toruńskiej oraz Mateusz z Archidiecezji Wrocławskiej.

W seminarium IBP w Courtalain we Francji filozofię studiują kl. Mateusz z Archidiecezji Wrocławskiej, kl. Karol z Diecezji Radomskiej oraz kl. Łukasz z Archidiecezji Krakowskiej. W tym roku do tego francuskiego seminarium wstąpił Bartłomiej z Diecezji Rzeszowskiej.

Księża i seminarzyści seminarium w Courtalain (źródło: www.seminairesaintvincent.fr)

Każdy, kto chciałby finansowo wspomóc studia seminarzystów IBP może uzyskać na ten temat więcej informacji na polskiej stronie Instytutu Dobrego Pasterza.

Fundacja ks. Wojciecha Grygiela FSSP - Constitues Eos wspiera seminarzystów Bractwa Kapłańskiego Św. Piotra.

Sancte Gabriel Possenti, ora pro eis!

Sprawozdanie ks. K. Tyburowskiego w związku z wizytacją ks. bp. K. Górnego w Duszpasterstwie Tradycji Łacińskiej w Diecezji Rzeszowskiej

Wizyta
Księdza Biskupa Kazimierza Górnego, Ordynariusza Diecezji Rzeszowskiej w Duszpasterstwie Tradycji Łacińskiej
połączonej z udzieleniem sakramentu bierzmowania
i uczestnictwem w Missa coram Episcopo
w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego
Rzeszów, kościół Św. Krzyża, 10. 10. 10., godz. 15.00

SPRAWOZDANIE


Duszpasterstwo Tradycji Łacińskiej w Diecezji Rzeszowskiej przeżywa dzisiaj najważniejszy dzień w prawie czteroletniej swojej historii. Otóż gości pasterza diecezji księdza biskupa Kazimierza Górnego, który stosownym dekretem w dniu 03. 01. 2007. powołał je do istnienia. Dziękujemy Waszej Ekscelencji za dzisiejsze przybycie. Jest ono znakiem błogosławieństwa Bożego dla nas wszystkich wiernych i kapłanów, i wielkim powodem do radości, ponieważ ten, który, jak pisał w III wieku św. Cyprian z Kartaginy jest zwornikiem jedności kościoła lokalnego z Kościołem uniwersalnym przybył do nas, aby przyjrzeć się rosnącemu dziełu, które powołał prawie cztery lata temu do istnienia. Odczytujemy w tym spojrzeniu Waszej Ekscelencji łaskawe spojrzenie Chrystusa, który jak pisał Ignacy Antiocheński na początku II wieku jest największym biskupem czuwającym nad swoim Kościołem.
Dzięki decyzji Księdza Biskupa, którego efektem było powołanie Duszpasterstwa, delikatna poprzez swój kościelny kontekst kwestia korzystania ze starszych form liturgii rzymskiej cieszy się w Diecezji naszej życzliwością wśród wielu wiernych świeckich i duchownych. Przede wszystkim w Diecezji naszej istnieje zasadniczo zwyczajna normalność wokół stereotypowych, a w kontekście obecnej woli Kościoła trudnych już do pojęcia kontrowersji dotyczących tzw. „starej’ Mszy. Decyzja Księdza Biskupa była pionierska, uprzedziła bowiem o pół roku list apostolski z 7 lipca 2007 roku w formie Motu proprio Summorum Pontificum Ojca świętego Benedykta XVI, który przypomniał katolikom, że msza ta należy do trwałego dziedzictwa Kościoła, i jako taka nigdy nie została prawnie odwołana (por. Benedykt XVI, List do biskupów z okazji publikacji Summorum Pontificum), a prawo do jej odprawiania ma każdy kapłan rzymsko – katolicki według norm określonych przez Papieża i przez późniejsze decyzje Papieskiej Komisji Ecclesia Dei bez potrzeby otrzymywania zgody od kogokolwiek (por. Summorum Pontificum 2-5). Decyzja księdza biskupa odbiła się szerokim echem na forach internetowych polskich i różnojęzycznych na całym świecie.
Msza, zwana potocznie trydencką była powszechnie odprawiana przez Kościół zachodni w prawie niezmienionej formie przez 3/4 jego historii tj. od czasów papieża św. Grzegorza Wielkiego (590-604) do początku lat siedemdziesiątych wieku XX. W tradycji Kościoła, także liturgicznej, zawsze następował rozwój, dokument papieski nie ma więc na celu, jak się wielu powierzchownym umysłom wydaje, cofnięcia liturgii Kościoła do dawnych czasów, jednak dając swobodną możliwość dostępu do tradycyjnej liturgii, stanowi istotny etap w odrodzeniu teologicznej i liturgicznej świadomości synów i córek Kościoła, że mianowicie w procesie postępu teologii i liturgii nie ma żadnych wyłomów, ale jest ciągłość. Chodzi więc, co za tym idzie, o odnowienie całej świadomości, dumy i życia chrześcijańskiego. Lex bowiem orandi stanowi fundament legis credendi (por. Summorum Pontificum 1).
Ruch odnowy liturgii, którego wyrazem jest swobodny dostęp do starszych jej form ma na celu, jak się wyraził kardynał Joseph Ratzinger, ożywienie prawdziwego dziedzictwa Soboru Watykańskiego II (por. J. Ratzinger, Moje życie. Wspomnienia z lat 1927-1977, Częstochowa 1997, s. 133) i wpisuje się w odnowę spojrzenia na ducha liturgii i posługi kapłańskiej, przeżywającej szczególnie w świecie zachodnim niemały kryzys swej tożsamości. Temu służy więc danie powszechnego dostępu wiernym do starszej formy rytu rzymskiego i przezwyciężenie niemałego i niezrozumiałego lęku niektórych wobec mszy przedsoborowej. Cóż takiego miałoby być w tym niebezpieczne czy nieakceptowane. – mówił 14 lat temu kard. Ratzinger, obecny papież Benedykt XVI – Wspólnota, która wszystko, co dotychczas było dla niej najświętsze i najszczytniejsze, ni stąd ni zowąd uznaje za surowo zakazane, a tęsknotę za tymi zakazanymi elementami traktuje wręcz jako nieprzyzwoitość, stawia samą siebie pod znakiem zapytania. Bo właściwie jak człowiek ma tu jeszcze wierzyć? Czy dzisiejsze nakazy nie staną się jutro zakazami? (…). Dlatego potrzebujemy nowego wychowania liturgicznego, które w szczególności dotyczyłoby również kapłanów. Znów musi być dla wszystkich jasne, że liturgika nie jest po to, by ciągle przedstawiać nowe modele – to nie przemysł motoryzacyjny. Liturgika jest po to, by wprowadzać człowieka w istotę święta i uroczystości, by czynić go zdolnym do misterium. Powinniśmy się tu uczyć nie tylko od Kościoła wschodniego, lecz w ogóle od tych wszystkich religii, które wiedzą, że liturgia jest czymś innym, niż wymyślaniem nowych tekstów i rytuałów, że liturgia żywi się właśnie tradycją, którą nikt nie może manipulować. Świetnie wyczuwa to młode pokolenie. Ośrodki, w których liturgię odprawia się bez żadnych tricków, z szacunkiem i powagą, przyciągają młodych ludzi, nawet jeśli nie każde słowo jest dla nich zrozumiałe. Niestety, tolerancja nawet dla ekstrawaganckich igraszek jest u nas niemal nieograniczona, podczas, gdy praktycznie nie ma czegoś takiego jak tolerancja dla dawnej liturgii. Z całą pewnością jest to błędna droga (por. J. Ratzinger, Sól ziemi. Chrześcijaństwo i Kościół katolicki na przełomie tysiącleci, Kraków 1997, s. 152-153).
A dziesięć lat temu kard. Ratzinger przypominał: Z największą surowością [Kościół] strzegł archaicznej formy liturgii, powiedziałbym, że nawet nieco starszej niż wschodnia (…). Tym sposobem liturgia niezmiennie pozostawała żywa w historycznym procesie - ciągle dochodziły nowe elementy, zwłaszcza nowi święci - a jednocześnie niezmienna w swej istocie. Dlatego Kościół zachodni mógł myśleć także o dziele reformy liturgicznej. Nie mogło ono jednak oznaczać zerwania z dotychczasowymi formami, lecz musiało się z szacunkiem pochylać nad żywą istotą - tak jak strzeżemy rośliny, by się mogła rozwijać. Na przykład św. Pius X zredukował nadmiernie rozrośnięty kalendarz świętych. Ponownie umocnił też szczególne prawa niedzieli i również tutaj usunął przerosty. Już św. Pius V usunął nadmiar śpiewów sekwencyjnych. W tym kierunku poszło również Vaticanum Secundum. I słusznie, ponieważ wzrost wolny od kostniejących form należy do istoty tradycji liturgicznej Kościoła. (…). Sobór Watykański Drugi niewątpliwie miał na względzie organiczny wzrost i odnowę. Nie sposób jednak nie dostrzec, że współcześnie występują tendencje do demontażu - co jest nie do pogodzenia z istotą liturgii. Nie możemy w gronie profesorskich komisji po prostu wymyślać, co będzie lepsze z punktu widzenia duszpasterstwa, co będzie praktyczniejsze itp., lecz z najwyższym szacunkiem dla dorobku wieków musimy patrzeć, gdzie należałoby coś uzupełnić, a gdzie coś usunąć. Rzeczywiście, powinno to być wielką przestrogą dla wszystkich, którzy zajmują się sprawami liturgii. Swą posługę powinni pełnić w duchu służby dla żywo wzrastającego tworu, który przekazała nam wiara minionych wieków, a nie jak autokratyczni znawcy, którzy chcieliby wymyślić i wyprodukować coś lepszego.
W każdym razie, potrzebujemy nowej świadomości liturgicznej - aby zniknął ten konstrukcyjny duch. Sprawy zaszły tak daleko, że kręgi liturgiczne majstrują dla siebie liturgię niedzielną. Rzecz, którą się nam tu oferuje, z pewnością jest produktem paru bystrych, sprawnych ludzi, którzy sobie coś wykoncypowali. Ale nie znajduję w nim już sacrum, które mnie sobą obdarza, lecz sprawność kilku ludzi. I widzę, że nie tego szukałem. Że to za mało - i nie z tej półki. Dzisiaj najważniejsze jest, abyśmy znów poczuli szacunek dla liturgii, którą nikt nie ma prawa manipulować. Abyśmy znów nauczyli sieją widzieć jako żywo rosnący twór i jako dar, poprzez który uczestniczymy w liturgii niebiańskiej. Abyśmy w liturgii nie szukali naszej samorealizacji, lecz należącego do nas daru. Po pierwsze, musi zniknąć to osobliwe czy samowolne konstruowanie, musi się przebudzić wewnętrzny zmysł sacrum. Gdy to nastąpi, w drugim etapie można będzie dostrzec, gdzie, tak to ujmijmy, zbyt wiele zostało wykreślone - tym sposobem związek z całą historią Kościoła na powrót stanie się bardziej wyraźny i żywy. Sam mówiłem w tym sensie o reformie reformy. W moim przekonaniu, najpierw miałby to być przede wszystkim proces wychowawczy, który położy kres zachwaszczaniu liturgii własnymi pomysłami. Dla właściwego kształtowania świadomości liturgicznej ważne jest również, by w końcu zerwać z deprecjonowaniem obowiązującej do 1970 roku formy liturgii. Każdy, kto się opowiada za dalszą obecnością tej liturgii czy bierze w niej udział, jest dziś traktowany jak trędowaty - tutaj kończy się wszelka tolerancja. Czegoś podobnego nie było w całej historii Kościoła - przekreślono przecież jego całą przeszłość. Jak w takim razie można dowierzać jego teraźniejszości? (Joseph Ratzinger, Bóg i świat. Wiara i życie w dzisiejszych czasach, Kraków 2001, s. 381-383).

Liturgia Mszy św. według ksiąg liturgicznych sprzed reformy 1970 roku sprawowana była w kilku kościołach na terenie diecezji rzeszowskiej rzadko i nieregularnie od 2000 roku przez zapraszanych księży Bractwa Kapłańskiego Św. Piotra. O stosowne pozwolenia starała się kilkunastoosobowa grupa wiernych przywiązanych do starszych form liturgicznych. Pozwolenie zazwyczaj było jej udzielane na mocy prawa Kościoła w tej dziedzinie wyrażonego w indulcie Jana Pawła II Quattuor abhinc annos z 1984 roku i listu apostolskiego Ecclesia Dei z 1988 roku.

2. W 2002 i 2005 roku udzielono w sumie trzykrotnie chrztu św. według starszej formy.

3. W latach 2001-2006 wierni przywiązani do starszych form liturgicznych wzięli corocznie udział w rekolekcjach wielkopostnych organizowanych w wybranych kościołach Rzeszowa lub okolic.

4. Wierni przywiązani do starszych form liturgicznych wzięli udział w następujących pielgrzymkach:
a) 2002: piesza z Paryża do Chartres;
b) 2004: piesza z Warszawy do Czerwińska;
c) 2004: do Częstochowy.

5. W dniu 03. 01. 2007. biskup rzeszowski odpowiadając na liczne prośby wiernych przywiązanych do starszych form liturgicznych, przede wszystkim do obrządku Mszy św. według mszału bł. Jana XXIII z 1962 r. powołał dekretem (l.dz. 8/2007) do istnienia Duszpasterstwo Tradycji Łacińskiej w Diecezji Rzeszowskiej rządzące się odpowiednim Regulaminem (z dn. 03. 01. 2007. / l. dz. 9/2007). Biskup mianował jednocześnie jego pierwszy moderatorem (dekret z dn. 03. 01. 2007. / l. dz. 1827/2006) ks. dra Krzysztofa Tyburowskiego, wykładowcę Wyższego Seminarium Duchownego i Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Msza św. sprawowana była już regularnie w każdą pierwszą niedzielę miesiąca w Kościele św. Krzyża. Dlatego w tym miejscu witam serdecznie i dziękuję ks. prałatowi Władysławowi Jagustynowi proboszczowi tego kościoła za jego serce równie szeroko otwarte jak drzwi tej świątyni dla nas.

1. Ogłoszenie Listu Apostolskiego w formie motu proprio Summorum Pontificum zostało przyjęte z wielką radością przez wiernych przywiązanych do starszych form liturgicznych. Wraz z dniem wejścia w życie norm tego dokumentu moderator istniejącego już Duszpasterstwa Tradycji Łacińskiej powziął decyzję o odprawianiu mszy św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego w każdą niedzielę i święto I klasy. Jednocześnie przygotował do odprawiania starszej formy liturgii jednego z księży diecezji – ks. Dariusza Mikruta, który stosownym dekretem biskupa (z dn. 09. 09. 2008. / l. dz. 1384/2008) został mianowany asystentem moderatora. W tym miejscu witam Cię, księże Dariuszu i wyrażam wdzięczność za Twoje zaangażowanie.

2. Starsza forma rytu rzymskiego Mszy św. gromadzi ok. 200 osób z Rzeszowa i terenu Diecezji; w 2/3 jest to młodzież i młode małżeństwa, przy czym na niedzielną i świąteczną Mszę przychodzi regularnie od 70 do 100 osób. Duszpasterstwo ponadto posiada swojego organistę: wykładowcę ze szkoły muzycznej w Rzeszowie i Krośnie, przez co chorał gregoriański brzmi w swojej profesjonalnej formie. Za to Ci teraz, panie Andrzeju serdecznie dziękuję. Msza św. odprawiana jest ściśle według rubryk, służy do niej obecna tutaj kadra ministrantów, którym tutaj od najstarszego do najmłodszego, a najstarszy jest ojcem najmłodszego, serdecznie dziękuję. Duszpasterstwo dysponuje całym zestawem ksiąg, szat liturgicznych i sutanell oraz komży ministranckich.

3. Sakramenty w ramach pracy duszpasterstwa udzielane są w nadzwyczajnej formie: pokuty (przed każdą Mszą), chrztu (dotychczas 3 razy), małżeństwa (1 raz w diecezji i 4 razy poza diecezją), bierzmowania (1 raz na mocy delegacji biskupiej z dn. 06. 03. 2009. / l. dz. 356/2009 i dzisiaj po raz drugi przez samego księdza biskupa).

4. Dwa razy do roku (w Adwencie i Wielkim Poście) wygłaszane są podczas trzech dni nauki rekolekcyjne przez zapraszanych rekolekcjonistów.

5. Coroczne śpiewana jest Męka Pańska w niedzielę palmową przez kleryków WSD, jak również trzykrotne śpiewane były części stałe Mszy przez scholę klerycką pod batutą wicerektora seminarium według norm Liber Usualis.

6. Corocznie organizowano lub brano udział w pielgrzymkach Duszpasterstwa połączone z celebracją Eucharystii: Paryż – Chartres (w 2007 i 2008 r.), Częstochowa (w 2007, 2008, 2009 r.), Cmolas (w 2007 r.), Przemyśl – Katedra (w 2008 r.), Czudec (w 2009 r.).

7. Udziela się odpowiednich instrukcji kapłanom, którzy zwrócili się do mnie z pragnieniem poznania nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego (5 kapłanów zostało przygotowanych dotychczas przez moderatora do celebracji mszy św. w formie nadzwyczajnej). Niniejszym dziękuję im wszystkim, a przede wszystkim tutaj obecnym ks. Sławomirowi Podrazie i ks. Sławomirowi Jarząbowi. Jak również moją wdzięczność wyrażam wielu sympatykom, których przedstawicieli w osobie ks. dr. Andrzeja Sołtysa serdecznie pozdrawiam.

8. Kilkakrotne sprawowano mszę św. w formie nadzwyczajnej w parafiach diecezji rzeszowskiej na prośbę tamtejszych wiernych i księży proboszczów.

9. W dniu 05. 01. 2010 moderator Duszpasterstwa wystosował list do Komisji Papieskiej Ecclesia Dei zawierający 5 pytań szczegółowych dotyczących aplikacji postanowień motu proprio Summorum Pontificum oraz otrzymał odpowiedź na nie ze strony Papieskiej Komisji Ecclesia Dei z Kongregacji do spraw Nauki Wiary z dnia 20. 01. 2010 (Prot. N. 13/2007).

10. Organizowane były spotkania na zaproszenie różnych środowisk: m.in. z Rzeszowa, Sokołowa Młp., czy Kolbuszowej.

11. W latach 2009 i 2010 przygotowano i celebrowano mszę św. prymicyjną w formie uroczystej przez chętnego neoprezbitera Diecezji rzeszowskiej.

12. W 2010 roku celebrowano I Komunię świętą.

13. Środowisko rzeszowskie posiada stronę internetową informującą o działalności Duszpasterstwa (http://tradycja.krzyz.org).

14. Wierni środowiska rzeszowskiego utworzyli i redagują portal internetowy pod patronatem Duszpasterstwa oceniany przez wiarygodne źródła jako najlepszy tego rodzaju portal w Polsce (http://www.nowyruchliturgiczny.pl).

15. Moderator odpowiedzialny za właściwe funkcjonowanie starszych form liturgicznych wraz ze swoimi współpracownikami kilkakrotnie wypowiadał się na temat starszej formy liturgii w radio, jak również napisał kilka publikacji naukowych i popularnonaukowych w wydawnictwach diecezjalnych i ogólnopolskich. Tym moim współpracownikom mającym zgodnie ze wskazaniami Vaticanum II świadomość wielkiej odpowiedzialności za Kościół, wszystkim a nade wszystko panu mgr. Sławomirowi Dronce, animatorowi duszpasterstwa, dr. Kazimierzowi Kamudzie, ceremoniarzowi Duszpasterstwa, dr. Witoldowi Dziedzicowi, sekretarzowi duszpasterstwa oraz Michałowi Warzosze, animatorowi ministrantów, jak również panu kościelnemu Pawłowi serdecznie dziękuję.

Znakiem żywotności środowiska Duszpasterstwa Tradycji Łacińskiej w Diecezji Rzeszowskiej są powołania kapłańskie: w 2009 roku wstąpił do Cystersów organista Duszpasterstwa, Wojciech Brodacki z Jarosławia, a w środę pożegnaliśmy Bartłomieja Krzycha z parafii św. Józefa w Rzeszowie, który wstąpił do Instytutu Dobrego Pasterza w Courtelain we Francji.

środa, 20 października 2010

Papież ogłosił nominacje kardynalskie

Benedykt XVI ogłosił dziś nazwiska 24 nowych kardynałów. Wśród nich znaleźli się m.in. Mons. Raymond Leo Burke - Prefekt Trybunału Sygnatury Apostolskiej

oraz Mons. Albert Malcolm Ranjith Patabendige Don - Arcybiskup Colombo (Sri Lanka) były Sekretarz Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

Papież postanowił też podnieść do godności kardynałów duchownych, którzy wyróżniają się ofiarnością i poświęceniem w służbie Kościołowi. Wśród nich znalazł się m.in. Mons. Domenico Bartolucci - dyrektor artystyczny Kaplicy Sykstyńskiej.

Restrykcje dla tradycyjnej liturgii w Tarnowie

Wierni z Tarnowa na swojej stronie internetowej z przykrością zawiadamiają, że Ksiądz Biskup Wiktor Skworc nie udzielił pozwolenia na cotygodniowe celebrowanie w Tarnowie Mszy świętej w klasycznym rycie rzymskim. Dotychczas Msza św. była odprawiana w tym mieście w każdą I i III niedzielę miesiąca o godzinie 10:00 w kościele rektoralnym Św. Józefa przy ul. Dwernickiego 1 w Tarnowie.
Pismo z Kurii tarnowskiej z dnia 17 września 2010 roku, które do naszej wiadomości otrzymaliśmy w ubiegłą niedzielę, jest odpowiedzią na naszą prośbę skierowaną do Biskupa ordynariusza w notatce przekazanej mu przez księży celebransów w dniu 4 września br.
Po ponad rocznym okresie celebrowania tzw. Mszy trydenckiej w kościele św. Józefa w Tarnowie, sformułowaliśmy kilka uwag i propozycji praktycznych rozwiązań istotnych problemów, jakie w tym czasie napotkaliśmy. Sprawa dotyczyła przede wszystkim coniedzielnej celebracji Mszy świętej, o którą to wielu wiernych pytało i wyrażało chęć uczestniczenia w niej w każdą niedzielę. Treść notatki, która została przekazana na ręce Księdza Biskupa, można przeczytać klikając TUTAJ. Należy zaznaczyć, że w notatce uwzględniono już argument Księdza Biskupa jakoby wierni uczestniczący we Mszy co tydzień utracą kontakt z parafią i zaproponowano także kilka sposobów rozwiązania tego problemu. Argument taki został bowiem postawiony już wcześniej - we wrześniu ubiegłego roku, kiedy to zezwolono nam na odprawianie drugiej Mszy w miesiącu.
W odpowiedzi na nasze prośby otrzymaliśmy zwięzły list, którego treść można przeczytać klikając TUTAJ. W liście tym Biskup nie zezwala na częstsze celebry podając znów ten sam argument: "wierni w niej uczestniczący [tj. w Mszy trydenckiej] przynależą do konkretnych parafii terytorialnych i nie powinni się z nich wyobcować". Zauważmy, że brak tutaj jakiegokolwiek odniesienia do propozycji utworzenia stałego duszpasterstwa, czy innej struktury. Zezwolono nam na zmianę miejsca celebracji, jednakże w międzyczasie okazało się, że w proponowanym przez nas kościele nie można używać kadzidła, ponieważ jest to drewniany kościół zabytkowy. Informacji tej wcześniej nie posiadaliśmy. W związku z tym miejsce celebracji nie ulegnie zmianie. Wreszcie na końcu listu otrzymujemy wyraźny sygnał braku pomocy materialnej ze strony lokalnego kościoła. Trudno bowiem wyobrazić sobie, by kilkunastoosobowa wspólnota mogła - z własnych ofiar zbieranych dwa razy w miesiącu - zakupić wszystko to, co jest potrzebne do Mszy, opłacić "media i służbę kościelną", a także odłożyć coś jeszcze na większe wydatki (typu drobne prace remontowe w kościele).
Co z tego wszystkiego wynika? Po pierwsze Msza w klasycznym rycie rzymskim pozostanie nadal czymś zjawiskowym w diecezji tarnowskiej, jakimś wydarzeniem od czasu do czasu, zamiast stałym rozwojem duchowym. Po drugie we wszystkich działaniach związanych z potrzebami tej liturgii jesteśmy zdani tylko na siebie. Po trzecie Kuria w Tarnowie nie powinna się w takiej sytuacji dziwić popularnością Mszy trydenckich odprawianych w Tuchowie w kaplicy Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X (FSSPX), ponieważ w Tarnowie wierni wciąż będą zmuszani do uczestniczenia w liturgii, której nie przeżywają tak głęboko jak tej, którą chcą przeżywać i nią żyć. Wreszcie na koniec pozostaje nam żarliwa modlitwa za naszego Pasterza, aby Bóg otworzył jego serce na potrzeby powierzonych mu wiernych.
Decyzję ks. bp. Skworca można przyjąć jedynie z ogromnym zdziwieniem, mając zwłaszcza na uwadze wolę Ojca Świętego wyrażoną w motu proprio Summorum Pontificum. Zgodnie z decyzją Papieża do odprawiania Mszy św. wg Mszału bł. Jana XXIII nie jest wymagana żadna zgoda biskupa. Papieski dokument stanowi wprost:
Art. 5 § 2. Celebracja według Mszału bł. Jana XXIII może mieć miejsce w dni powszednie; także w niedziele i święta można odprawić jedną celebrację tego rodzaju.
Przypominamy, że motu proprio Summorum Pontificum stanowić ma rozwinięcie dyspozycji zawartych przez Sługę Bożego Jana Pawła II w motu proprio Ecclesia Dei, w którym Papież nalega, aby wszędzie uszanować nastawienie tych, którzy czują się związani z liturgiczną tradycją łacińską, poprzez szerokie i wielkoduszne zastosowanie wydanych już dawniej przez Stolicę Apostolską zaleceń co do posługiwania się Mszałem Rzymskim według typicznego wydania z roku 1962.

wtorek, 19 października 2010

Rozwój Bractwa Kapłańskiego św. Piotra w Anglii

Podając ostatnio statystyki Bractwa Kapłańskiego św. Piotra zauważyliśmy, że w ostatnim roku znacznie wzrosła ilość kanonicznie erygowanych domów Bractwa. W numerze 7 periodyku Dowry wydawanego przez Bractwo w Anglii, przełożony Domu św. Jana Fishera w Reading wyjaśnia jakie znaczenie ma oficjalne erygowanie ich Domu. Jest to pierwszy przypadek kanonicznego ustanowienia domu tradycyjnego zgromadzenia w Wielkiej Brytanii. Poniżej przytaczamy tłumaczenie tekstu ks. Armanda de Malleray FSSP pt. Nadanie kanonicznego statusu naszemu domowi.

Drodzy wierni i przyjaciele!

Z radością chciałbym się podzielić ważnymi informacjami. Bractwo Kapłańskie św. Piotra w Anglii, z siedzibą w Reading (diecezja Portsmouth), zostało kanonicznie erygowane z dniem 1 sierpnia 2010 roku. Minęły już cztery lata odkąd nasze Bractwo zaczęło odprawiać coniedzielną Mszę w Reading. Minęły już także dwa lata odkąd zamieszkaliśmy na stałe w Reading. To już półtora roku odkąd zaczęliśmy prowadzic życie wspólnotowe z ks. Leworthy. To już rok odkąd zaakceptowano naszą ofertę na zakup naszego domu na Eastern Avenue w Reading.

Kanoniczna erekcja naszych domów na całym świecie jest dokonywana przez przełożonego generalnego naszego Bractwa ks. Jana Berga. Jednak z punktu widzenia prawa kanonicznego, taka kanoniczna erekcja zawsze wymaga pozwolenia na piśmie od ordynariusza diecezji. Jesteśmy bardzo wdzięczni biskupowi Kryspinowi Hollis, który udzielił zgody na kanoniczną erekcję Domu św. Jana Fishera w swojej diecezji (Reading jest częścią diecezji Portsmouth). Poniżej przytaczam fragmenty Kodeksu Prawa Kanonicznego, które szczegółowo opisują wam znaczenie tego kroku. Cenną konsekwencją tej decyzji jest zgoda na przechowywanie Najświętszego Sakramentu w naszej kaplicy. Należy także zaznaczyć, ze kanoniczna erekcja nie jest ograniczona czasowo i ma charakter trwały.

Kanoniczne ustanowienie naszego Domu jest formalnym uznaniem naszej obecności w diecezji i akceptacją naszej posługi. Przełożony naszej wspólnoty oraz biskup ordynariusz znaleźli wystarczające gwarancje stabilności zarówno materialnej jak i duchowej. Nasz Dom nie mógłby być erygowany kanonicznie gdyby charyzmat czy posługa jego członków lub nasze zasoby materialne nie dawały wystarczającej nadziei na owocną kontynuację działania takiej nowej jednostki prawnej w diecezji.

Biskup Hollis pozytywnie odpowiedział na prośbę naszego Bractwa odnośnie ustanowienia naszego Domu, chociaż wcale nie był zobligowany do przychylności w tym zakresie. Fakt, że po konsultacji ze swoją Radą odpowiedział pozytywnie, oznacza, że widzi naszą obecnośc i służbę Bractwa Kapłańskiego św. Piotra jako zgodną z tożsamością i pomyślnością jego diecezji. Dzisiejsza kanoniczna erekcja może byc widziana jako kontynuacja jego decyzji powierzenia kilka lat temu naszemu Bractwu stałego duszpasterstwa w Reading, jako kontynuacja jego pozwolenia na przybycie drugiego księdza do pracy tutaj, a także jako kontynuacja jego zgody na to, aby organizacja "FSSP Anglia" została ustanowiona w ramach struktur diecezjalnych, co sprawiło, że cały proces prawny był dla nas łatwiejszy (n.b. organizacja "FSSP Anglia" jest obecnie niezależna od diecezji).

Nasza służba Kościołowi w naszej siedzibie w Reading dostała zatem oficjalną aprobatę. Jest to dla nas zachętą, aby służyć w dobrej i owocnej harmonii z diecezją, jak to było naszym celem od samego początku. Z tej perspektywy, jako przełożony Domu św. Jana Fishera i jako kapłan odpowiedzialny za ten apostolat, na pewno razem z moimi współbracmi będę kontynuował te pracę.

Reading jest także pierwszym i na razie jedynym miejscem w Wielkiej Brytanii, gdzie tradycyjna wspólnota kapłańska prowadzi stałe duszpasterstwo z oficjalnym pozwoleniem biskupa ordynariusza. Ta kanoniczna erekcja Domu św. Jana Fishera jest w tym kraju precedensem, który daje nadzieję na przyszłość. Zapewnia to stabilną podstawę posługi naszego Bractwa w Reading, ale ponadto ma znaczenie dla was wszystkich, którzy nie mieszkają blisko Reading. Dlatego jesteśmy z tego punktu widzenia jeszcze bardziej wdzięczni biskupowi Kryspinowi Hollis za jego zgodę.

W dniu kanonicznego ustanowienia naszego Domu (niedziela, 1 sierpnia) uroczysta Msza dziękczynna była odprawiona w kościele św. Williama w intencji naszego Bractwa i za tych wszystkich, którzy nas wspierają finansowo i modlitewnie. We Mszy asystowali mi ks. McCarthy FSSP jako diakon oraz ks. Leworthy FSSP jako subdiakon. Także i was otaczaliśmy swoją modlitwą. Nasz przełożony generalny ks. Jan Berg FSSP przybędzie do Reading w niedzielę, 3 października na uroczystą inauguację naszego Domu św. Jana Fishera. Tego dnia, po Mszy o godz. 11, zapraszam was wszystkich na ceremonię poświęcenia naszego Domu oraz na poczęstunek. Niech was wszystkich Bóg błogosławi za wasze wsparcie.


Ks. Jan Berg w Domu Bractwa w Reading (źródło: www.fssp.co.uk/england)

Kodeks Prawa Kanonicznego o ustanawianiu domów instytutów kapłańskich:

Kan. 609 -

§ 1. Domy instytutu zakonnego są erygowane przez władzę kompetentną zgodnie z konstytucjami, po uzyskaniu wcześniej pisemnej zgody biskupa diecezjalnego.

Kan. 610 -

§ 1. Dokonując erekcji domu trzeba mieć na uwadze pożytek Kościoła oraz instytutu, jak również zadbać o to, co jest potrzebne do właściwego podjęcia przez członków życia zakonnego zgodnie z celami i duchem instytutu.

§ 2. Dom wolno erygować jedynie wtedy, gdy roztropnie się przewiduje, że będzie można odpowiednio zaradzić potrzebom członków.

Kan. 611 - Zezwolenie biskupa diecezjalnego na założenie domu zakonnego jakiegoś instytutu zawiera w sobie prawo do:

1° prowadzenia życia zgodnie z charakterem i własnymi celami instytutu;

2° wykonywania zgodnie z przepisami prawa własnych dzieł z uwzględnieniem warunków dołączonych do zezwolenia;

3° posiadania kościoła, gdy idzie o instytuty kleryckie, z zachowaniem przepisu kan. 12 15, § 3, oraz wykonywania świętych posług zgodnie z przepisami prawa.

Msza św. w Gliwicach

Dzięki zgodzie wikariusza generalnego diecezji gliwickiej bp. Gerarda Kusza, i Ordynariusza Ormiańskiego abp. Kazimierza Nycza, w uzgodnieniu z proboszczem, ks. Isakowiczem Zaleskim, w kościele ormiańskim p.w. Św. Trójcy w Gliwicach odprawiana będzie Msza Święta w klasycznym rycie rzymskim. Celebransem będzie ks. Jarosław Steczkowski. Inauguracyjna Msza św. miała miejsce w niedzielę 17 października o godzinie 16:00, następna sprawowana będzie o tej samej godzinie w niedzielę 31 października. Msza będzie odprawiana regularnie w każdą 2 i 4 niedzielę miesiąca.

poniedziałek, 18 października 2010

Msza trydencka w Paragwaju

Wspólnota Misjonarzy Jezusa (Comunidad de Jesús Misionera) to nowa wspólnota duchownych i świeckich, ustanowiona w 2002 roku jako publiczne stowarzyszenie wiernych w diecezji Ciudad del Este w Paragwaju. Jej założycielem i przełożonym jest o. Jorge Miguel Martínez, który przyjął święcenia kapłańskie (wraz z dziewięcioma innymi księżmi diecezjalnymi) w niedzielę, 3 października 2010 r. z rąk biskupa Diecezji Ciudad del Este, Ks. Rogelio Livieres Plano. Ks. Martínez odprawił swoją pierwszą Mszę św. w następnym dniu. Do Mszy św. w nadzwyczajnej formie asystowali mu jako diakon - ks. Dominic Carey, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Ciudad del Este, oraz jako subdiakon - ks. Kevin Liberman, Wikariusz Generalny diecezji. We Mszy świętej wzięło udziałem wielu wiernych. Dostępna jest galeria zdjęć z tej uroczystości.





Szczegółowy plan VII Pielgrzymki na Jasną Górę

Podajemy szczegółowy plan VII Pielgrzymki środowisk wiernych tradycji łacińskiej na Jasną Górę nadesłany przez ks. Wojciecha Grygiela FSSP.

Piątek 22 października 2010

17.30 – Msza św. w Kaplicy Cudownego Obrazu, celebruje: ks. prałat dr Roman Kneblewski, Bydgoszcz,

19.30 – prelekcja w Sali Różańcowej – dr Paweł Milcarek, Uniwersystet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Warszawa: Prawdziwe i pozorne problemy ruchu tradycji łacińskiej dzisiaj.

21.00 – Apel Jasnogórski w Kaplicy Cudownego Obrazu


Sobota 23 października 2010

10.00 – 12.00 – Prelekcje w Sali O. Kordeckiego

10.00 – ks. dr Wojciech P. Grygiel FSSP, Uniwersytet Papieski Jana Pawła II, Kraków: Czy nauka zastąpi wiarę w Boga?

11.00 – prof. dr hab. Bogusław Grabowski, Akademia Muzyczna, Gdańsk – Przestrzeń muzyki sakralnej.

14.30 – Msza św. w Kaplicy Cudownego Obrazu, celebruje: ks. dr Wojciech P. Grygiel FSSP

Po Mszy św. wspólne zdjęcie i zakończenie pielgrzymki.

sobota, 16 października 2010

Summorum Pontificum nadzieją dla Kościoła

Pod hasłem "Summorum Pontificum nadzieją dla Kościoła" odbędzie się w dniach 13-15 maja 2011 r. w Rzymie III Konferencja organizowana przez włoskie organizacje “Giovani e Tradizione” i “Amicizia Sacerdotale Summorum Pontificum” (Młodzi i Tradycja i Stowarzyszenie Kapłańskie Summorum Pontificum). Konferencje, które odbywały się w latach poprzednich, stanowiły ważne wydarzenie w życiu wiernych pielęgnujących tradycje liturgiczne Kościoła. Przyszłoroczną Konferencję zakończy Pontyfikalna Msza św. odprawiona w Bazylice Św. Piotra w niedzielę, 15 maja 2011 r., celebrowana przez Jego Eminencję kardynała Antonio Canizaresa Lloverę, prefekta Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Po Mszy św. uczestnicy wezmą udział w modlitwie Anioł Pański odmawianej przez papieża Benedykta XVI.

środa, 13 października 2010

Kard. Ratzinger: Zagrożeniem dla jedności Rytu Rzymskiego jest nieokiełznana kreatywność liturgiczna

O. Matias Augé zamieszcza na swoim blogu treść listu, który otrzymał od kard. Josepha Ratzingera w lutym 1999 r. w odpowiedzi na przesłane przez siebie uwagi dotyczące wykładu wygłoszonego przez ówczesnego Prefekta Kongregacji Nauki Wiary w Rzymie w dniu 24 października 1998 do uczestników pielgrzymki z okazji dziesięciolecia motu proprio Ecclesia Dei. Poniżej zamieszczamy jego treść:

Wielebny Ojcze,
przeczytałem z uwagą Ojca list z 16 listopada 1998 r., w którym sformułował Ojciec kilka krytycznych uwag dotyczących Konferencji, którą poprowadziłem 24 października 1998 r. z okazji dziesiątego jubileuszu Motu proprio „Ecclesia Dei”.
Rozumiem, że nie podziela Ojciec moich opinii na temat reformy liturgicznej, jej wprowadzania w życie, a także kryzysu, którego powodem są pewne tendencje z tejże reformy się wywodzące takie jak desakralizacja.
Wydaje mi się jednak, że Ojca krytyka nie uwzględniła dwóch spraw:
1. Już Ojciec Święty Jan Paweł II zezwolił, wydając Indult w 1984 r., na wykorzystanie dawnej liturgii w reformie Pawła VI pod pewnymi warunkami; następnie ten sam Papież opublikował w 1988 r. Motu proprio „Ecclesia Dei”, w którym wyraził wolę wyjścia naprzeciw wiernym, którzy czują się związani z pewnymi formami dawnej liturgii łacińskiej, ponadto prosi biskupów o „hojne i na szeroką skalę” zezwalanie na używanie ksiąg liturgicznych z 1962 r.
2. Niemała część wiernych katolików, przede wszystkim z obszaru języka francuskiego, angielskiego i niemieckiego, pozostaje silnie związana z dawną liturgią, a Ojciec Święty nie chciałby powtórzenia tego, co wydarzyło się w 1970 r., kiedy nową liturgię wprowadzano w sposób wyjątkowo niewłaściwy, w okresie zaledwie 6 miesięcy, podczas gdy prestiżowy Instytut Liturgiczny w Trewirze przewidywał, że reforma tak żywo dotykającą nerwu wiary powinna być wprowadzana przez 10 lat, jeśli dobrze pamiętam.
Należałoby zatem wziąć pod rozwagę powyższe dwie kwestie, a zatem autorytet Ojca Świętego, jego duszpasterskie i pełne szacunku podejście do wiernych.
Proszę pozwolić, że odpowiem szerzej na Ojca krytyczne uwagi dotyczące mojego działania.
1. Nigdy nie twierdziłem, że Sobór Trydencki powinien był zreformować księgi liturgiczne, przeciwnie, zawsze podkreślałem, że reforma trydencka, mieszcząc się całkowicie na kontinuum historii liturgii, nie zamierzała zlikwidować innych dawnych liturgii łacińskich (których teksty istniały od ponad 200 lat) ani ujednolicać liturgii.
Mówiąc wiernym, że w myśl Indultu z 1984 r. powinni przestrzegać zaleceń Soboru, zamierzałem pokazać, że fundamentalne decyzje Soboru Watykańskiego II stanowią miejsce spotkania wszystkich tendencji liturgicznych, a więc są także mostem, który na powrót powinien połączyć różne obszary pola liturgicznego. Obecni wówczas słuchacze rzeczywiście zrozumieli moje słowa jako zaproszenie do otwarcia się na Sobór, do wyjścia reformie na spotkanie. Myślę, że każdy, kto uważa reformę za konieczną i wartościową, powinien całkowicie zgodzić się z tym sposobem przybliżenia „tradycjonalistów” do Soboru.
2. Cytat z Newmana miał oznaczać, że władze Kościoła nigdy w swojej historii nie cofnęły legitymizacji liturgii w starym rycie. Pojawiło się natomiast zjawisko zanikania liturgii, która zaczyna należeć do historii zamiast do teraźniejszości.
3. Nie chciałbym zagłębiać się w każdy szczegół Ojca listu, choć nie miałbym trudności z odpowiedzią na poszczególne krytyczne uwagi dotyczące moich argumentów. Leży mi jednak na sercu kwestia jedności Rytu Rzymskiego. Dziś jedność ta nie jest zagrożona przez małe wspólnoty wiernych, którzy, wykorzystując Indult, traktowani są jak trędowaci, jako osoby czyniące coś niestosownego, a nawet niemoralnego; nie, zagrożeniem dla jedności Rytu Rzymskiego jest nieokiełznana kreatywność liturgiczna, często wspierana przez samych liturgistów (tak jak np. w Niemczech popularyzowany jest projekt „Mszału 2000”, a o Mszale Pawła VI mówi się, że jest przeżytkiem). Powtórzę to, co powiedziałem podczas mojego wystąpienia. Różnica między Mszałem z 1962 r. a mszą odprawioną wiernie według Mszału Pawła VI jest dużo mniejsza niż między poszczególnymi „twórczymi” zastosowaniami Mszału Pawła VI. W tej sytuacji obecność poprzedniego Mszału może stać się osłoną przeciw wypaczeniom liturgii, niestety częstym, i stanowić bazę pod autentyczną reformę. Sprzeciwianie się stosowaniu Indultu z 1984 r. (1988 r.) w imię jedności Rytu Rzymskiego jest, zgodnie z moim doświadczeniem, podejściem oderwanym od rzeczywistości. Ponadto przykro mi, że nie odczytał Ojciec w moim wystąpieniu zaproszenia skierowanego do „tradycjonalistów”, aby otworzyli się na Sobór i wyszli naprzeciw jego postanowieniom z nadzieją, że rozłam na dwa Mszały zniweluje się w czasie.
Jednakowoż dziękuję Ojcu za wyrażenie swojej opinii, która umożliwiła szczerą dyskusję o sprawach, które obu nam jednakowo leżą na sercu.
Łączę pozdrowienia i wyrazy wdzięczności za pracę, jaką Ojciec wykonuje na polu formacji przyszłych kapłanów.

Oddany w Panu
+ Kard. Joseph Ratzinger

Tłumaczenie: Marta Kurian
http://www.tlumacz-wloskiego.com.pl/