"Dla zdobycia stałej pamięci o Bogu, nieprzerwanie miejcie przed oczyma następujący wzór modlitwy: Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu; Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu (Ps 70,2).
Z całego skarbca Pism słusznie został wybrany ten właśnie wiersz. Zawiera on bowiem w sobie wszystkie uczucia, które mogą powstać w ludzkiej naturze. W odpowiedni sposób można też zastosować go do każdego stanu duszy i do wszelkich przejawów zła.
Słowa te zawierają w sobie wezwanie do Boga o pomoc we wszelkim niebezpieczeństwie, a także akt pokory w szczerym wyznaniu własnej niemocy. Wyraża również wzmożoną i pełną bojaźni czujność. Wyraża świadomość naszej ułomności, a także nadzieję wysłuchania i ufność, że pomoc zawsze jest bliska nas. Kto bowiem nieustannie wzywa swego Obrońcy, ten z całą pewnością doznaje Jego nieprzerwanej obecności.
Werset ten mieści w sobie gorącą miłość i przywiązanie, czujność wobec zasadzek i lęk przed nieprzyjaciółmi. Widząc bowiem, że we dnie i w nocy jesteśmy przez nich oblężeni, wyznajemy, iż nie możemy się od nich uwolnić bez Bożej pomocy.
Dla wszystkich, których dręczy zły duch, werset ten stanowi jakby niezdobyty mur, nieprzebity pancerz i mocną tarczę.
Chroni on od rozpaczy, gdy ogarnie nas opieszałość i trwoga duchowa, przygnębi smutek lub opanują złe myśli. Przypomina zarazem, iż Ten, którego wzywamy, nieustannie widzi naszą walkę i znajduje się blisko wołających o pomoc.
Werset ten napomina nas wśród postępów duchowych i wesela serca, byśmy nie unosili się pychą, spowodowaną dotychczasowymi osiągnięciami. Zaręcza nam bowiem, iż nie zdołamy wytrwać w takim stanie bez Bożej opieki. Jest przecież wołaniem nie tylko o ustawiczną, lecz także o szybką pomoc.
Jak powiadam, wezwanie to jest koniecznym i pożytecznym dla każdego z nas, w jakimkolwiek znajdowalibyśmy się położeniu. Kto bowiem we wszystkim tęskni za pomocą, dowodzi, iż nie tylko w sprawach ciężkich i smutnych, lecz również w pomyślnych i radosnych nie obejdzie się bez opieki Bożej. Zdaje sobie sprawę, że Stwórca musi wyrwać go z tych pierwszych i udzielić wytrwałości w drugim, ludzka ułomność nie ostoi się bez Jego wsparcia, zarówno w szczęściu, jak i w nieszczęściu" (Filokalia, ks. Józef Naumowicz (tłum. i oprac.), Kraków 1998, s. 90 - 92).











