piątek, 30 lipca 2010

Użycie biretu w liturgii - dopowiedzenie

Artykuł ten stanowi dopowiedzenie do opublikowanego niedawno tekstu x. Tadeusza Sitkowskiego, który ukazał się w "Wiadomościach Archidiecezjalnych Warszawskich" w 1937 roku.

Wiele podręczników do liturgiki, czy dawniejszych ceremoniałów wspomina o birecie mimochodem, mówiąc tylko, że jest niejako dodatkową szatą duchownego, w której wychodzi do ołtarza i od niego wraca do zakrystii. W niewielkiej książeczce pt. "Zwierciadło liturgiczne", czytamy:
Biret. Liturgowie, zajmujący różne postawy, mają głowę albo nakrytą, albo nie. Zwyczajnym nakryciem głowy jest dla klery biret, który nosi się tu i ówdzie tylko dla ochrony przed niepogodą (względnie żarem słonecznym), np. na procesjach, zazwyczaj jednak nakrycie głowy biretem, względnie nieużycie biretu, ma być wyrazem wewnętrznego usposobienia. Nakrycie głowy może być wyrazem powagi i władzy albo godności. To też biskup bardzo często nosi nakrycie głowy, tak samo kapłan, gdy występuje jako nauczyciel (kazanie lub katecheza) albo jako sędzia (w Sakramencie Pokuty). Podług dawniejszej symboliki głowa nakryta biretem (dawniej zasłonięta kapturem, humerałem, których miejsce teraz zajął biret) jest wyrazem pokory wobec Majestatu Bożego, przed którym Aniołowie zasłaniają oblicze skrzydłami. Odkrycie głowy zazwyczaj oznacza cześć dla przełożonych, albo też jest symbolem wolnych synów Bożych, którzy się nie boją zjawić przed obliczem Ojca.
Sposób noszenia biretu: a)
na głowie nosi się go prosto, t. j. tak, żeby z przodu sięgał do naturalnej granicy owłosienia głowy; b) jeżeli przy głowie nienakrytej biret niesie się, natenczas trzyma się go przed sobą na piersiach, a mianowicie w ten sposób, że część jego dolna jest wetknięta między mały gruby palec a resztę palców, ściśniętych w pięść. Jeżeli zaś trzyma się wtedy książkę, to biret wisi na cienkich palcach małych; c) na prawem kolanie albo na prawem udzie z otworem na dół skierowanym kładzie się biret tylko wtedy, gdy się go zdejmuje w czasie siedzenia.
Wkładanie i zdejmowanie biretu odbywa się ręką prawą; tą ręką prawą chwyta się biret za róg środkowy (nad prawem uchem) i ściąga się biret na przód, nie na bok. Tak samo postępuje się analogicznie przy wkładaniu biretu na głowę.
Reguły: A. Z
gołą głową są: a) wszyscy liturgowie (także biskupi) we wszystkich postawach zawsze in conspectu Sanctissimi (a więc także na wszystkich procesjach teoforycznych). b) Liturgowie bez mitry zawsze, gdy klęczą i stoją, a więc także np. celebrans przy święceniu ognia w Wielką Sobotę, przy stacjach obrzędu pogrzebowego. (Pozorny wyjątek stanowi kazanie). Dlatego, gdy się w zakrystji czeka stojąc, powinno się zdjąć biret.
B.
Nakrytą głowę mają liturgowie w czasie siedzenia[1] (z wyjątkiem, gdy się znajdują in conspectu Sanctissimi) i w czasie pochodu w procesjach, ale w procesjach właściwych, w pojęciu Rytuału: w pochodzie (procesja w sensie niewłaściwym) na początku i końcu uroczystej funkcji tylko celebrans i asysta wyższa ma nakrywać głowy, asysta niższa i chór idzie z gołą głową. Ministri wyżsi, gdy nie noszą odznak swej służby wyższej, lecz tylko komżę (np. na przyjęcie biskupa w bramie kościelnej), kroczą w pochodzie bez nakrycia głowy[2].

[1] W sprawie nakrywania głowy biretem na procesjach wywody te X. Prof. Gatterera, należałoby uzupełnić, dodając rozróżnienie, czy procesja jest zewnątrz kościoła, lub wewnątrz, czy niosąc cząstkę Krzyża św*., lub nie, czy chodzi o tych, co niosą "insygnia", lub o innych. U nas praktyczne znaczenie może mieć uwaga, że dopóki procesja, np. pogrzebowa, w dni krzyżowe i t. p. nie wyjdzie z kościoła, duchowieństwo nie powinno wkładać biretów na głowę.
[2] Z tych reguł wynika, że zawsze trzeba biret zdejmować, gdy się jeszcze siedzi, zanim się wstanie, i nakrywać nim głowę dopiero, gdy się już usiadło, a nie przed usiąściem w pozycji stojącej. Czyli, innemi słowy: biret powinien być już zdjęty, gdy się stoi, a włożony dopiero wtedy, gdy się już siedzi. (Uw. tłómacza).

X. Dr. Michał Gatterer T. J., Zwierciadło litugiczne. Zasady i wskazówki, z przydaniem niektórych uwag spolszczył X. Dr. Jan Korzonkiewicz, Warszawa 1927, s. 39 - 41.
Jeden z bardzo popularnych ceremoniałów wydanych w kilka lat później po ukazaniu się artykułu x. Sitkowskiego, w taki sposób mówi o birecie:
"In functione nie ma się nigdy głowy nakrytej (tylko w czasie kazania); i tak np. podczas uroczystej mszy wpierw siadamy, następnie nakrywamy głowę; podobnie wpierw zdejmujemy biret, potem wstajemy; stąd taka jest jedna z regulae generales de benedictionibus: stando semper benedicat et aperto capite (Rit. Rom. tit. VIII, c. 1, n. 7). Stąd również ta reguła: Przychodząc do ołtarza, zdejmujemy wpierw biret; wkładamy go dopiero, gdy odchodzimy od ołtarza".

Mueller J. (ks.), Mały ceremoniał dla kleryków i kapłanów, tłum. Prumbs A. (ks.), Poznań 1949, s. 13.

Z kolei kilka lat później w innym ceremoniale, opracowanym na podstawie wyżej cytowanego, przeczytać możemy:
"Podczas sprawowania czynności liturgicznych nigdy kapłan nie ma nakrytej głowy (wyjątek stanowi kazanie). Przychodząc do ołtarza celebrans wpierw zdejmuje biret, po Mszy św. wkłada go dopiero wówczas, gdy odchodzi od ołtarza. W czasie Mszy św. z asystą wpierw się siada, a potem nakrywa się głowę. Później, najpierw zdejmuje się biret, a potem dopiero się powstaje".

Ziółkowski J. (ks.), Mały ceremoniał dla kleryków i kapłanów, Poznań 1957, s. 7.

Mimo wszystko warto także przywołać to, co o użyciu biretu pisał bł. abp Antonii Julian Nowowiejski w swym ceremoniale:
"Biretu używa w kościele: celebrans wychodzący ze Mszą św. i powracający do zakrystji; kaznodzieja prawiący kazanie; spowiednik słuchający spowiedzi; duchowni na pogrzebach i procesjach bez przenajśw. Sakramentu lub relikwji drzewa Krzyża świętego odbywanych, i to po za kościołem, z wyjątkiem przewodniczącego, który w kościele w tych razach nosi biret. Można także nosić biret podczas sprawowania innych sakramentów, jak np. przy chrzcie świętym i t. p. Duchowny, ile razy siedzi w kościele a niema wystawionego przenajśw. Sakramentu, ma biret na głowie. I gdy go wtedy ma zdjąć na krótki czas, prawą ręką za prawy róg wziąwszy, kładzie go roztwarciem na kolano prawe, nie wypuszczając go z ręki; gdy potrzeba, wkłada go sobie na głowę tak, aby jeden z rogów ku środkowi zmierzał (Cavalieri V, 25, 1). Gdy stoi, to biret trzyma otworem ku piersi zwrócony, ręką prawą pod biretem; gdy i lewą rękę ma wolną, to obiema rękami trzyma biret tak, aby wewnątrz biretu znajdowały się tylko wielkie palce, prawy na lewy założone; trzyma się zaś biret za jeden z rogów w taki sposób, aby, gdy jest czworograniasty, przedstawiał krzyż. Jeżeli trzeba usiąść, to naprzód się siada, a potem biret na głowę wkłada; gdy znowu, przeciwnie, się wstaje, to naprzód należy zdjąć biret, a potem wstać. Po zdjęciu biretu na czas dłuższy, można go gdziekolwiek złożyć, na ławce, stoliku i t. p."

Nowowiejski A. (abp), Ceremonjał parafialny (wydanie siódme), Płock 1931, s. 53, n. 135.
Zacytowane wyżej słowa są swego rodzaju podsumowaniem tego wszystkiego, co zostało już powiedziane, jednak zdaje się, że najbardziej szczegółowe informacje o używaniu biretu znaleźć można w Wykładzie Liturgji abp. Nowowiejskiego, gdzie biretowi poświęcił on dziewięć stron swego dzieła, przedstawiając historię zastosowania biretu w liturgii, jak i opisując jego używanie w stosunku nie tylko do kapłana, ale zakonników, biskupów i kardynałów oraz podając stosowne zasady (wyłożone także we wcześniej wyżej wspominanym i opublikowanym na naszych łamach artykule x. Sitkowskiego). Omawiając szczegółowe zasady jego użycia przez duchownych podaje, że duchowni noszą biret:
"1) idąc do chóru lub ołtarza, gdy są przybrani w szaty święte lub przynajmniej w stułę. 2) siedząc w chórze. 3) uczestnicząc w procesji, gdy przejdą próg kościoła. 4) głosząc kazanie. 5) administrując sakramenta w wielu okolicznościach, a przedewszystkiem podczas udzielania absolucji".

Wspomniany opis biretu w Wykładzie Liturgji znaleźć można w "Multimedialnej Bibliotece Liturgicznej Abpa Antoniego Juliana Nowowiejskiego" - aby to uczynić należy otworzyć 321 stronę drugiego tomu (np. używając dostępnego indeksu).
Pozostaje jeszcze do wyjaśnienia kwestia tego, czy kapłan ma obowiązek do Mszy świętej wychodzić z biretem na głowie. Do wydania nowych rubryk przez Jana XXIII i opublikowania przez niego nowego wydania typicznego Mszału Rzymskiego w 1962 roku, było jasne, że kapłan obowiązkowo winien do Mszy świętej wychodzić w birecie - jeszcze w XIX wieku Święta Kongregacja Obrzędów wydała stosowne rozporządzenie:
"An toleranda sit consuetudo canonicorum aliorumque in Choro praesentium nunquam cooperiendi caput dum divina officia peraguntur? R. Affirmative, pro iis qui sacris paramentis non sunt induti".

S.R.C. 14 Martii 1861, S. Iacobi de Chile, Dub. XI
Jednak Ritus Servandus z 1962 roku w rozdziale I i pod punktem trzecim podaje: Postremo sacerdos accipit planetam et, convenienter, caput tegit. Kluczowe jest tutaj słowo "convenienter", które nie występowało w Ritus Servandus starszych Mszałów. Zwrot ten rubrycyści najczęściej klasyfikują jako tzw. rubrica directiva (czyli rubryka wskazująca), nie zaś jako rubrica praeceptiva (czyli rubryka nakazująca, wiążąca), co wiąże się z tłumaczeniem omawianego zwrotu jako "wypada" bądź "zaleca się". Mimo tego, niektórzy utrzymują, że "convenienter" tłumaczyć w tym względzie można, a nawet należy, jako "odpowiednio", czy "stosownie do" (co sprawia, że wtedy rubryka ta jest traktowana jako rubryka nakazująca).
W Riten und Rubrikenbuch für Priester und Kandidaten des Priestertums (z uwzględnieniem nowych wskazań - Eph. Lit. 75 (1961) 401--448) przeczytać można, że Das Birett ist bei der stillen Messe nicht mehr vorgeschrieben, sondern empfohlen, co oznaczałoby, że biret jest fakultatywny jedynie we Mszy cichej. Podobnie twierdzi ks. J. O'Connell w swym The Celebration of Mass, gdzie na stronie 218 pisze: The rubric requiring the celebrant to wear his biretta when going to the altar to celebrate Mass is no longer of obligation. The new rubric says that it is becoming to do so (convenienter caput tegit) [R. I, 3], czym potwierdza to, że użycie biretu w czasie wyjścia do ołtarza nie jest już więcej obligatoryjne, a fakultatywne. Ks. O'Connel swą myśli kontynuuje w na wszystkich stronach swej publikacji.
Niektórzy wysuwają także tezę, jakoby biret w Mszale z 1962 roku był zakazany, jednak są to stanowiska odosobnione.

Jako istotną dla nas ciekawostkę należy podać, że zwrot "convenienter" nie jest zwrotem obcym rubrykom liturgicznym. Często pojawia się w Caeremoniale episcoporum dostosowanym dla nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego, wskazując, że niektóre gesty w liturgii sprawowanej przez biskupa są fakultatywne. Podobnie zwrot ten pojawia się w rubrykach dotyczących zreformowanych obrzędów Wielkiego Tygodnia ("Instrukcja o należytym odprawianiu wznowionego porządku Wielkiego Tygodnia" z 16 listopada 1955 r.) za czasów Piusa XII, gdzie w rozdziale II pod artykułem 13 możemy znaleźć następujące zdanie: Vas aquae benedicendae convenienter ornari decet ("Należy odpowiednio przystroić naczynie z wodą przygotowaną do poświęcenia" - pogrubienie moje) . Z kolei w Ordinarium divini Officii w części poświęconej Komplecie, pod artykułem 56 jest co następuje:
"Cum Completorium dicitur tamquam ultima precatio in fine diei, Pater noster hoc loco, in choro et in communi, fit examen conscientiae per rationabile tempus protractum: quod convenienter servatur etiam in recitatione a solo" (pogrubienie moje).
Oznacza to, że modlitwę Pater noster w prywatnym odmawianiu tej godziny brewiarzowej można zastąpić rachunkiem sumienia.

Powracając jednak do rzeczy. Słowo convenienter, podobnie jak przymiotnik, od którego on pochodzi: conveniens - mogą mieć różne znaczenia, np. wyrażenie conveniens hymnus tłumaczy się jako "hymn odpowiedni" (dla danej godziny kanonicznej, czy okresu liturgicznego); natomiast wyrażenie congruus hymnus oznacza hymn zgodny (z daną godziną kanoniczną, czy okresem liturgicznym). Stąd można stwierdzić, iż convenienter można przetłumaczyć jako "tak, jak pasuje", od którego to określenia blisko do "tak, jak wypada". W klasycznej łacinie słowo to używane było zazwyczaj w znaczeniu congruenter, w połączeniu z cum, np. convenienter cum natura vivere - "żyć zgodnie z naturą" (Cyceron), albo convenienter naturae vivere, czy - z użyciem ad - convenienter ad praesentem fortunae statum loqui (Liwiusz). Wyrażenie to rozumiane było przez "w zgodzie z", "przystając do", czy "stosownie do". Dopiero w późniejszych czasach zaczęto używać samego convenienter (angielski słownik łaciny kościelnej ks. Leo Steltena tłumaczenie tego wyrazu podaje jako suitably, duly (należnie, odpowiednio, stosownie, we właściwym czasie). Podobnie twierdzą autorzy słownika Lewis & Short obejmującego łacinę po - klasyczną. Trzeba mieć jednak na uwadze, że jeśli omawianego słowa używa się bez przyimka (jak cum lub ad - przykłady wyżej), wtedy należy przyjąć je jako domyślne: "zgodnie" - domyślnie - "zgodnie z przyjętymi normami", "zgodnie z przyjętymi zwyczajami", "zgodnie z przyjętymi "nakazami".

Wracając do podanych wyżej cytatów z rubryk Mszału i Brewiarza (mając na uwadze powyższe akapity): Postremo sacerdos accipit planetam et, convenienter, caput tegit - convenienter należałoby przetłumaczyć warunkowo, a więc jako "odpowiednio", "jeśli wypada" (a więc decyzja należy do samego duchownego); (...) quod convenienter servatur etiam in recitatione a solo - convenienter należałoby tłumaczyć jako "korzystnie", tzn., że jest rzeczą odpowiednią zachowywać ten zwyczaj odmawiając officium prywatnie.

Podsumowując:
nie jesteśmy w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy omawianą rubrykę Mszału, odnosząca się do biretu, należy traktować jako rubrica directiva lub rubrica praeceptiva. Wydaje się, że wyrażenie (...) et, convenienter, caput tegit najlepiej byłoby przetłumaczyć jako "nakrywa głowę [biretem], tak jak to przystoi", jednak pozostaje pytanie: z jakiego powodu tak przystoi? Zgodnie z jakim zwyczajem, czy nakazem? Tak więc powróciliśmy do nurtującego nas pytania, stwierdzić więc możemy, że tak naprawdę wszystko zależy od kontekstu, a najlepiej by było, gdyby omawianą kwestię ostatecznie wyjaśniła odpowiednia dykasteria Kościoła Rzymskiego.

---

Jeśli chodzi o zwyczajną formę obrządku łacińskiego: "Biretu nie używa się podczas sprawowania liturgii" (B. Nadolski, Biret, [w:] Leksykon liturgii, Poznań 2006, s. 162). R. Berger zaś w swym Małym słowniku liturgicznym (Poznań 1990, s. 20) stwierdza, że biret w nowych księgach liturgicznych nie jest już przewidziany.

* Święta Kongregacja Obrzędów wydając dekret z dnia 27 maja 1826 r. postanowiła, że w czasie procesji z relikwią Krzyża Świętego, należy mieć odkrytą głowę, a samą relikwię nieść pod baldachimem:
Tolerari posse et permitti, quod lignum SS. Crucis, aliaque instrumenta Dominicae Passionis, peculiari horum attenta veneratione, habitaque ratione fere universalis consuetudinis, deferantur sub baldachino.
W innym orzeczeniu, wydanym w dniu 23 maja 1835 r. Kongregacja ta ustanowiła, że wobec wystawionej relikwii Krzyża Świętego, siedząc w chórze, można mieć na głowie biret. Zob. A. J. Nowowiejski, Wykład liturgji Kościoła katolickiego, t. I, Warszawa 1893, s. 1103.


Dziękuję prof. Marcinowi Morawskiemu, Henrykowi Fuksowi oraz Czytelnikowi za cenne uwagi, pomocne przy napisaniu tego artykułu.