piątek, 21 sierpnia 2009

Seminarium Instytutu Chrystusa Króla w Gricigliano

Obok informacji dla kandydatów do Instytutu Chrystusa Króla publikujemy tłumaczenie tekstu, z amerykańskiej strony internetowej tej wspólnoty życia apostolskiego, o macierzystym seminarium Instytutu znajdującym się we Włoszech.

Seminarium

Seminarium Instytutu Chrystusa Króla leży w starej posiadłości w Gricigliano w Toskanii we Włoszech niedaleko Florencji i jest oddalone zaledwie ok. 170 mil od Wiecznego Miasta i Watykanu. Patronem miejsca jest św. Filip Nereusz i to właśnie tutaj nasi księża otrzymują formację przygotowującą ich do służby Najwyższemu Kapłanowi.

Historia budynku

Średniowieczny zamek posiada cztery wieże i zamknięty środkowy dziedziniec a z zewnątrz otacza go z trzech stron fosa. W dobie późnego renesansu rodzina hrabiego Martellich przebudowała średniowieczny zamek na wspaniały letni dom o nowych subtelniejszych cechach. Wiele prywatnych kwater oraz mały teatr służyły zabawianiu hrabiów ich gości w okresie letnim. Zamek uznaje się za typową toskańską letnią willę, wzorowaną na stylu Palladia. Budowla spogląda majestatycznie na dolinę rzeki Sieve, która wpływa do Arno biegnącego przez Florencję. Z uwagi na położenie w toskańskich górach zamek zachowuje swój naturalny przyjemny chłód nawet w czasie upalnego włoskiego lata.

Opatrzność daje nam seminarium

Ostatnie potomkinie rodu Martellich, dwie starsze panie, które pielęgnowały nabożne tradycje rodu aż do swojej śmierci, podarowały budynek wraz z otaczającym posiadłość winnicami i gajami oliwnymi francuskiemu klasztorowi benedyktyńskiemu z Fontgombault. Jednak po upływie dwunastu lat przeor klasztoru postanowił zamknąć zamkowy przeorat z uwagi na brak powołań we Włoszech.
Aby wypełnić ostatnią wolę pobożnych hrabin mnisi zaczęli szukać innej wspólnoty zakonnej — by ta przejęła po nich sprawowanie tradycyjnej Mszy św. Dzięki pomocnej dłoni Augustyna kard. Mayera, ówczesnego przewodniczącego komisji pontyfikalnej Ecclesia Dei, Instytut Chrystusa Króla wszedł na scenę.
Istnieje ogromna różnica pomiędzy benedyktyńskim przeoratem założonym nieco ostrożnie w starym zamku a macierzystym domem i seminarium stowarzyszenia życia apostolskiego, które rychło zaczęło potrzebować więcej miejsca dla kleryków i gości. Wiele wysiłku i hojnych nakładów finansowych kosztowała stopniowa przemiana seminarium Instytutu na przestrzeni lat, by uzyskać obecny efekt. Z biegiem czasu powstały nowe pokoje, pomieszczenia administracyjne i wreszcie nowa kaplica.

Potrzeba ciągłej troski

Restauracja posesji pozostawia jeszcze wiele do życzenia. Ogromny dach i ściany willi proszą o remont. Przed nami plany przebudowy byłej barokowej cieplarni na bibliotekę. Z uwagi na wiek budynków a także wielką liczbę młodych seminarzystów, potrzebujących utrzymania i edukacji, nasze seminarium to – jak mówi stare przysłowie – worek bez dna – wciąż trzeba zdobywać niezbędne środki do należytego utrzymania. Ale św. Józef nas nie opuszcza i dzięki hojności naszych dobroczyńców, wypróżniany worek jakoś się napełnia i udaje się nam pokrywać najbardziej podstawowe wydatki.

Tłumaczenie: Anna Kaźmierczak