poniedziałek, 31 sierpnia 2009

Guillaume de Machaut (ca. 1300-1377) - Messe de Notre Dame

Msza Guillaum'ea de Machaut jest najprawdopodobniej najbardziej znanym dziełem muzyki średniowiecznej. Nosi znamię epoki - XIV wieku - jak również twórcy, który był poetą, dyplomatą, kanonikiem i kompozytorem. Nie posiadamy szczegółowej wiedzy o wczesnych latach jego życia. Urodził się przypuszczalnie około roku 1300 w diecezji Rheims w Szampanii i mógł spędzić młodość na studiach w Paryżu, gdzie począwszy od XII wieku wypracowywano najbardziej wymyślne teorie muzyczne. Papieska bulla Benedykta XII datowana na 1335 rok stwierdza, że przez okres około 12 lat Guillaume był jałmużnikiem (clrericus elimosinarius), sekretarzem i domownikiem króla Czech, Jana Luksemburskiego, któremu towarzyszył w jego podróżach poprzez Europę. Około roku 1340 zrezygnował z tego urzędu, został kanonikiem katedry w Rheims i mógł w końcu swobodnie poświęcić się twórczości literackiej i muzycznej.
W XX wieku Msza Machute'a stała się przedmiotem żywego zainteresowania, jawiła się bowiem jako początek pewnej epoki. Jest ona istotnie najwcześniejszą czterogłosową polifoniczną mszą kompozytora znanego z nazwiska. Jednak pomimo sławy, jej interpretacja nastręcza wielu pytań. Przez kilka dekad istniał rodzaj tradycji wykonywania tej muzyki - podobnie, jak w przypadku wieków XV i XVI - która ignorowała szereg podstawowych elementów dotyczących wysokości stroju i temp, ornamentacji i gloss, alteracji i mikrointerwałów, tembru i wolumenu głosów, notacji i metod pracy interpretacyjnej nad utworem.
W swojej Mszy Machaut zastosował dwa typy konstrukcji. W Kyrie, Sanctus, Agnus Dei i Ite missa est głos tenorowy, śpiewany jest w długich wartościach nutowych, podczas gdy dalsze dwa głosy wiją się dokoła czy ponad nim - jest to technika cantus firmus. W Gloria i Credo opracowanie jest sylabiczne; wszystkie głosy śpiewają tekst w tym samym czasie.
Układ czterech głosów jest inny od tego, który znamy z późniejszych wieków. Nie mamy tu czterech linii budowanych od basu do sopranu, lecz symetryczną konstrukcję podzieloną na dwa głosy dolne i dwa górne. Partie dolne powierzone są tenorowi i kontrapunktującego z nim kontratenorowi, zaś głosy górne, to motetus i przyozdabiający go, niczym koronka głos triplum. W epoce gotyku tenor oznaczał głos basowy. Funkcją tego głosu było "trzymanie" (tenere), to znaczy wygłaszanie - zazwyczaj w długich wartościach nutowych - głównej treści utworu, podstawy całej muzycznej konstrukcji. Podobnie kontratenor nie jest głosem wysokim, lecz raczej "przeciw-basem", który rozbrzmiewa pod i ponad głosem tenoru. Motetus jest zazwyczaj niższy od triplum, lecz często nie więcej niż jeden ton.
Aby umieścić tak pełne barw części polifoniczne w ich kontekście rytualnym, ułożyliśmy formę mszalną, na którą składają się również utwory wzięte z repertuaru gregoriańskiego, które wykonujemy według sposobu francuskiego opisanego pod koniec XIII w. przez Hieronima z Moraw. Sposób prowadzenia linii chorałowej odzwierciedla stopień uroczystości. Szybki i ożywiony podczas dni zwykłych, sposób deklamacji staje się wolny podczas celebracji liturgicznych wielkich świąt. Polifonia wpisuje się zawsze w ten właśnie kontekst uroczystości, gdyż pozwala na śpiew jeszcze bardziej spowolniony - dlatego właśnie sposób ten nazywany był Positio Solemnis. Im wolniejszy śpiew, tym bardziej otwarta jest przestrzeń, w której ujawnić się może sztuka ornamentacji. Dzisiaj sztuka ta - pomimo świadectw i dokumentów z epoki - jest ciągle ignorowana przez interpretatorów, którzy zajmują się rekonstrukcją muzyki XIV wieku. To wielka szkoda, gdyż praktyka ta, daleka od powierzchowności, stanowi podstawę sztuki śpiewu. Ornamentacja jest wyrazem umiejętności i tym samym legitymizuje śpiewaka. Ponieważ ornament jest przede wszystkim służebny wobec tekstu, zatem podkreśla on i uwypukla frazy, okresy zdaniowe, słowa. Sztuka ornamentacji, opanowana w sposób właściwy, otwiera ducha na zwielokrotnione oddziaływanie przepowiadanego tekstu, gdyż każde słowo jest cyzelowane, wyrzeźbione, niczym drogi kamień, gdzie każda krawędź odbija promienie, które na nią padają, rozsyłając wokół świetlne iskry.
Wykonawca nie powinien zadowalać się przeczytaniem i odtworzeniem tekstu. Aby uzyskać przystęp do dzieła, powinien podjąć działania estetyczne i akustyczne. Rzecz zanotowana nie jest ostatecznym celem, lecz punktem wyjścia procesu poznania, który uzyskuje kształt w bezpośrednim związku z dźwiękiem. Notacja jest niczym mapa, która pozwala nam znaleźć drogę; nie jest pejzażem, który kontemplujemy. Ostateczną rzeczywistością muzyki jest dźwięk, to zaś poznać do głębi można jedynie poprzez doświadczenie.

Tekst pochodzi z folderu XVII Festiwalu "Pieśń Naszych Korzeni". Autorem jest Marcel Pérès. Fragmenty Messe de Notre-Dame Machauta można odnaleźć i posłuchać na youtube.com.