niedziela, 2 sierpnia 2009

Dwa lata motu proprio Summorum Pontificum we Francji

Prezentujemy poniżej tłumaczenie raportu - wraz z ważnymi statystykami - na temat realizacji motu proprio Summorum Pontificum Benedykta XVI i sytuacji Mszy św. tzw. trydenckiej we Francji. Oryginalny tekst znajduje się pod adresem: paixliturgique.com.

7 lipca, niemal dokładnie dwa lata temu, Ojciec Święty wydał Motu proprio „Summorum Pontificum” o stosowaniu liturgii rzymskiej sprzed jej reformy z lat siedemdziesiątych.
Tekst ten przypomniał Kościołowi o prawowitości Mszy tzw. trydenckiej i dał pozwolenie wszystkim katolickim kapłanom obrządku łacińskiego, tak diecezjalnym, jak i zakonnym, do swobodnego jej celebrowania.
W tydzień po tej publikacji, zaczęły się pojawiać bardzo nieprzychylne głosy dziennikarzy i deklaracje „upoważnionych” duchownych, w których sprzeciwiali się oni zakresowi i znaczeniu Motu proprio.
Podkreślali „oni” „teoretyczny” charakter tej decyzji i wskazywali na jej „zbyteczność”. Wyjaśniali, że stanowi ona sentyment starszych ludzi, nienadążających za rytmem Kościoła dzisiejszych czasów. Ponadto bez zażenowania wskazywali „oni”, że we Francji reforma liturgiczna została prawidłowo przyjęta, i że nie ma już w parafiach problemów z liturgią.
W skrócie, podsumowania dokonała gazeta La Croix będąca nieformalnie oficjalnym organem Episkopatu Francji, pisząc w swoim wydaniu z dnia 13 września 2007 roku: „Motu proprio nie spowoduje rewolucji”.
Cóż więc możemy powiedzieć po dwóch latach od tej prorockiej decyzji Benedykta XVI?

1. Wzrost liczby miejsc, w których celebrowana jest Msza w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego

W przeddzień opublikowania motu proprio Papieża, Msza św. tzw. trydencka - obecnie określana jako „nadzwyczajna forma rytu rzymskiego” – była odprawiana w 132 kościołach i kaplicach za zgodą biskupów - ordynariuszów na mocy motu proprio Ecclesia Dei Jana Pawła II.
Oprócz tych 132 „legalnych” miejsc kultu istniały jeszcze 184 miejsca, gdzie odprawiana była Msza św. w swojej starszej formie rytu rzymskiego, nad którymi pieczę sprawowało Bractwo Kapłańskie św. Piusa X i powiązane z nim wspólnoty.
Dwa lata po promulgowaniu motu proprio istnieje o 72 więcej kościołów i kaplic, w których - za zgodą ordynariuszów miejsca – sprawowana jest Msza święta w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego.
Tak więc w dwa lata liczba „legalnych” miejsc kultu wzrosła z 132 do 204, co stanowi 55% wzrost.
W tym czasie liczba miejsc, znajdujących się pod opieką Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X pozostała bez zmian i nadal wynosi 184.

2. Wzrost zainteresowania

Znaczące jest to, że pomiędzy rokiem 1988 a 2007 roczny wzrost utrzymywał się na poziomie od 2% do 5%. Liczby te jednak nie mają porównania z liczbą próśb o udzielenia pozwolenia na celebracje, których liczba również wzrastała na terenie Francji stopniowo ale stanowczo.
Nie wyszczególniając tych wszystkich rodzin, które pragnęłyby, aby odpowiedź biskupów na ich prośby były szczodre, a nie bardzo oszczędne, zwróćmy uwagę na np. 250 wiernych z Rambouillet (miejscowość położona niedaleko Paryża), którym biskup udzielił pozwolenia na sprawowanie liturgii w jej starszej formie jedynie raz w miesiącu; czy przykład wiernych z Sens (miejscowość położona ponad 100km na południowy-wschód od Paryża), którzy mogą w niej uczestniczyć nie więcej jak pięć razy do roku – w chwili obecnej we Francji przedstawianych jest wiele próśb o wykorzystanie możliwości, jaką daje papieskie Motu proprio.
Według informacji, jakie do nas napłynęły, sytuacja osób ubiegających się o pozwolenie na celebrację w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego, na lato roku 2009, przedstawia się następująco:
– 350 grup katolickich rodzin ze wszystkich diecezji francuskich, "oficjalnie" poprosiło o możliwość pielęgnowania swej wiary katolickiej w duchu nadzwyczajnej formy we własnej parafii. Wyrażenie "oficjalnie" oznacza, że formalny wniosek został złożony w co najmniej jednym piśmie.
– ponad 600 grup podjęło podobne kroki, jednak w wymiarze nieoficjalnym – w czasie rozmów z proboszczem lub wikariuszem po nabożeństwach lub w czasie wspólnych z nimi posiłków, mając nadzieję, że pierwsze kroki podjęte zostaną przez ich własnych proboszczów.
– W końcu, możemy dziś określić dokładnie, że w każdej francuskiej parafii jest wielu wiernych, którzy jeśli nawet nie tworzą organizują się w grupy, ubiegają się o wcielenie Motu proprio w swoich parafiach.
Ta pewność opiera się na badaniach przeprowadzonych 24 i 25 września 2008 roku przez Instytut CSA na zlecenie Paix Liturgique (paixliturgique.com) (sondaż CSA 08 01 153 B). Badanie zostało przeprowadzone profesjonalnie, zgodnie z wszystkimi standardami, na przykładzie 568 osób wyznania katolickiego, wybranych z reprezentatywnej grupy 1001 osób mających 18 lub więcej lat, utworzonej na podstawie odpowiednich kategorii (płeć, wiek, grupa zawodowa głowy rodziny), oraz podzielonej w zależności od regionu i wielkości miejscowości, w której te osoby mieszkają. Wyniki tego badania są do wglądu na stronie internetowej Paix Liturgique (numery 145, 146).
Ponadto ta pewność opiera się także na setkach odpowiedzi, których udzielają wierni do wielkiej ankiety sporządzonej przez Motu Proprio France (motupropriofrance.com).
Widać więc, że na łonie Kościoła we Francji zachodzą głębokie zmiany, a jego hierarchowie będą musieli prędzej czy później zmierzyć z tą rzeczywistością, podjąć dialog i koegzystować z około 34% praktykujących katolików, obecnych w każdej parafii, którzy pragną wyjść z liturgicznego getta, do którego się ich spycha.

3. Hojność biskupów

Na łamach Paix Liturgique wielokrotnie prosiliśmy biskupów, by byli dobrzy i szczodrzy dla swoich wiernych, którzy pragną żyć według wiary katolickiej w duchu Mszy świętej tzw. Trydenckiej.
Często wydaje się, że nie jesteśmy wysłuchiwani.
Jednak pojawiają się znaki nadziei i pokoju. Oto dwa przykłady:
A - od 7 lipca 2007, 25% francuskich biskupów celebrowało bądź przewodniczyło w swoich diecezjach, Mszom świętym sprawowanym w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego, przez co dali jasną odpowiedz tym, którzy wczoraj jeszcze pytali: „Czego właściwie chce papież? Jeśli pragnie on, promować nadzwyczajną formę rytu rzymskiego, winien sam celebrować w ten sposób”.
Nie trzeba być wielkim mędrcem, by dostrzec, jakie papież ma podejście do kwestii liturgii. Sam widok naszych biskupów celebrujących albo przewodniczących liturgii Mszy świętej sprawowanej w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego, to wielka zachęta i pociecha dla wiernych, którzy czują się odtąd poważani i kochani.
B - Od 7 lipca 2007 roku, seminarium duchowne w diecezji Toulon jest otwarte dla tych, którzy pragną zostać kapłanami przywiązanymi do nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego.
Możliwość ta, sama w sobie banalna, jest jednak tak „nadzwyczajna”, że wielu ludzi uważa to za prawdziwy cud, zwłaszcza, że dowiedzieliśmy się, że na początku tego roku (akademickiego - przyp. B.K.) w seminarium, czyli jesienią 2009 r. drugie seminarium diecezjalne - tym razem w Lyonie - będzie przyjmować innych młodych mężczyzn pragnących zostać kapłanami w tradycyjnym duchu.
Wreszcie, kolejnymi cudami, są dla nas informacje, jeszcze nie potwierdzone, dające do zrozumienia, że w niedalekiej przyszłości, inne seminaria diecezjalne zamierzają uczynić to samo, a więc stworzyć miejsca dla seminarzystów przywiązanych do nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego.

4. Ruch kapłanów

Obecne możliwości i perspektywy zaoferowane młodym chłopcom pragnącym pozostać kapłanami we Francji, będąc jednocześnie przywiązanym do Mszy tzw. trydenckiej, nie mogą pozwolić zapomnieć nam, że to pragnienie istnieje w Kościele we Francji już od dłuższego czasu.
Ponadto, nie zdziwmy się, jeśli jutro 10, 100, czy nawet 1000 kapłanów diecezjalnych zacznie celebrować utroque usu, o co Papież niedawno poprosił benedyktynów z Nursji. Określenie to oznacza użycie obu form rytu rzymskiego: zwyczajnej i nadzwyczajnej.
Gdy to nastąpi we Francji, wzrost liczby kaplic i kościołów, gdzie celebrowana będzie liturgia w formie nadzwyczajnej, będzie liczona nie pojedynczo, ale setkami i prędko nastanie pokój, i to nie na jakiejś odległej wysepce, ale w całej Francji.
Co więcej, słowa z 13 września 2007 roku, brzmiąca: „Motu proprio nie spowoduje rewolucji” każe nam myśleć o fragmencie Ewangelii: „Mają oczy, ale nie widzą” wyrażającym prawdę tak samo aktualną dziś, jak ongiś, według której nikt nie jest bardziej ślepy, od tego, kto nie chce widzieć.
Jednakże z pomocą Ducha Świętego, wiemy, że niedługo pokój i pojednanie zatriumfują dla dobra Kościoła i wszystkich jego dzieci.