
Oprócz Mszy św. są modlitwy przed i po Mszy św., istnieje założenie, że ksiądz zanurzy się w kontemplacji od samego rana, przechodząc przez cykl i ciężar obowiązku odmawiania Brewiarza, który prawdziwie uświęca cały dzień — wiedząc, że zawsze ma jakieś „oficjum” do odmówienia.

Ponadto odprawianie Mszy św. w starym rycie jest ogromną ulgą dla księdza. Nie musi on już dłużej zabawiać społeczności wiernych ani prowadzić modlitw w stylu szkolnego zebrania, może za to odprawiać Mszę i się nią modlić z wiernymi i za wiernych. To samo dotyczy pozostałych sakramentów. Od momentu ogłoszenia Summorum Pontificum chrzczę normalnie dzieci w starym rycie. Nikt do tej pory nie zgłosił pretensji, a wręcz przeciwnie wciąż otrzymują pochwały w stylu: „Cóż za piękna ceremonia, proszę Księdza!”. Z duszpasterskiego punktu widzenia jest to o wiele bardziej skuteczne. Ludzie wyczuwają instynktownie, że ich dziecko winno być bronione od wszelkiego złego i mają pewność niebiańskiej interwencji słysząc na początku słowa „Exorciso te”. Cieszą się, że kapłan chrzci ich dziecko w rycie, który nie pozostawia cienia wątpliwości co do sacrum, stąd też nie proszą o żadne dydaktyczne elementy oprócz sakralnego charakteru samego rytu.
Wewnętrzna świętość kapłana jest sercem jego apostolatu. Jestem przekonany, że sprawowanie Mszy w starszym rycie stanowi wielki przyczynek do kapłańskiego życia modlitwą i wiem, że wielu zgodzi się ze mną. Wierni instynktownie wyczują o co chodzi i z radością przyjmą takiego kapłana.
Drodzy współbracia w kapłaństwie, to czysty przywilej być pośród Was w chwili powrotu Tradycji katolickiej. Forma Mszy św. sprawowanej przez nas publicznie w tym tygodniu to Msza, która uświęcała pokolenia świętych i rzesze męczenników w niej rozmiłowanej. Jeżeli nie udało nam się osiągnąć zbyt wiele, to przynajmniej lepiej rozumiemy czym żyli i za co oddawali życie święci i męczennicy — a to już i tak bardzo wiele. Tak naprawę to możemy uczynić znacznie więcej. Poprzez dar kapłaństwa możemy wykorzystać świętą liturgię Kościoła dokładnie w ten sam sposób, w jaki wykorzystywali ją święci i męczennicy, by inspirować, karmić i uświęcać dusze naszych wiernych powołanych na drogę zbawienia. Niech Bóg wspomaga nas w tej pracy!
Ks. Tim Finigan jest proboszczem parafii p.w. Matki Bożej Różańcowej w Blackfen, w południowo-wschodniej części Londynu. Jest dziekanem dekanatu Bexley w Archidiecezji Southwerk oraz gościnnym wykładowcą Świętej Teologii w Seminarium św. Jana w Wonersh.
---
Artykuł cytowany w 5 częściach pochodzi z kwartalnika LMS, Mass of Ages, listopad 2008 r. Poprzednie części:
- ABC Summorum Pontificum w parafii (cz.1)
- ABC Summorum Pontificum w parafii (cz.2)
- ABC Summorum Pontificum w parafii (cz.3)
- ABC Summorum Pontificum w parafii (cz.4)











