sobota, 13 grudnia 2008

Piękno liturgii

Piękno jest wewnętrznym odczuciem otaczającej i przenikającej nas rzeczywistości, docierającej do głębokich zakamarków zmysłów, serca, duszy. Piękno jest w stanie pociągnąć człowieka do zachwytu, może być urzekające i transcendentne. W pięknie możemy odkryć Boga i takie piękno jest elementem konstytutywnym liturgii: prowadzi do spotkania ze Stwórcą. Piękno można odszukać w liturgii. Bóg wołał przez usta proroka Amosa: „Szukajcie Mnie, a żyć będziecie” (Am 5, 4b), a prorok Izajasz napisał: „Szukajcie Pana, gdy pozwala się znaleźć, wzywajcie Go, dopóki jest blisko" (Iż 55, 6). Nie można pozostać obojętnym na te słowa. Chciejmy odkryć piękno zapisane w liturgii, która nim emanuje, ponieważ jest dziełem Boga, jak i człowieka. Pozwólmy się przeniknąć Bogu skrytemu w pięknie liturgii.


Urzekające piękno liturgii
(zdjęcie pochodzi z albumowego
wydania książki kard. Ratzingera
"Duch liturgii")


W liturgii spotykamy się z Chrystusem, który przez swoja Ofiarę daje nam życie - czyż to nie jest piękne, dla nas, ludzi? Święty brat Albert napisał: "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii: czyż Jego miłość mogłaby obmyśleć jeszcze coś piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On. Dawajmy siebie samych". Piękno wzbudza w człowieku niesamowita tęsknotę za wiecznością, za Bogiem, tęsknotę, która może rozjaśnić nasze serce światłem Ducha Świętego i opromienić najciemniejsze zakamarki naszej duszy. Święty Josemaria Escrivá, założyciel Opus Dei, w jednym ze swoich dzieł pisze takie słowa: "Zastanów się nad tym, co jest najpiękniejsze i największe na tej ziemi... co imponuje rozumowi i innym władzom..., i co jest rozrywką dla ciała i zmysłów... Pomyśl o tym świecie i o innych światach świecących wśród nocy. O całym Wszechświecie. - A to wszystko, włącznie z zaspokojeniem szaleństw twego serca..., nie posiada żadnej wartości, jest niczym, nicością zupełną w zestawieniu z Bogiem moim - i twoim! Niewyczerpanym skarbem, najwspanialszą perłą, poddanym, upokorzonym, zamienionym w niewolnika, sprowadzonym do stanu sługi w stajence, gdzie raczył się urodzić, w warsztacie Józefa, w Męce i śmierci hańbiącej... i w szaleństwie Miłości Przenajświętszej Eucharystii".

Szaleństwo Miłości Bożej ukryte jest w chlebie i winie, które podczas każdej Mszy świętej przemieniają się w Ciało i Krew Chrystusową. Na tym polega istota piękna liturgii! Święty stygmatyk, Ojciec Pio, którego życie było nieustanną liturgią na cześć Pana, tak opisuje swoje doznania: "Moje przeżycia można podsumować następująco: miłość Boga i bliźniego pożera mnie. Bóg jest stale obecny w moim umyśle i wyciśnięty na moim sercu. Nigdy nie tracę Go z mego pola widzenia: przenika mnie w przedziwny sposób Jego piękno i uśmiech, Jego troski, miłosierdzie i odpłata czy lepiej, wyroki Jego sprawiedliwości". Liturgia jest zmysłowym obcowaniem z Chrystusem. "Wpatruj się w Jego piękno" (św. Grzegorz z Nazjanzu, kazanie 45), bo „dusza, która jednoczy się z Bogiem, jest nie do zaspokojenia w swoim radowaniu: im obficiej zostaje wypełniona pięknem, tym mocniej płonie w swym pragnieniu” (św. Teresa od Dzieciątka Jezus).

Piękno rytu rzymskiego
w nadzwyczajnej formie

Najważniejsze jest piękno duchowe celebracji liturgicznej, ale nie można zapominać o pięknie zewnętrznym liturgii, za które w pewnym stopniu jest odpowiedzialny każdy z nas: czy to poprzez włączenie się w scholę gregoriańską, czy to poprzez służbę przy ołtarzu, czy to przez samo zachowanie podczas Mszy świętej - skupienie, zachowanie ciszy, uszanowanie Świętych Postaci, godne przyjmowanie Komunii świętej. Piękno liturgii to również piękno naszej duszy.

Liturgia jest piękna, gdy jest sprawowana godnie. Co to znaczy „sprawowana godnie”? Przede wszystkim składa się na to jej przygotowanie, jak i sama celebracja - kapłana i wiernych powinien prowadzić duch liturgii. Prawdziwe piękno liturgii przerasta człowieka, jest nie do objęcia oczami człowieka. Antoine de Saint-Exupéry w swoim "Małym księciu" pisał, że "to, co najważniejsze jest niewidoczne dla oczu - dobrze widzi się tylko sercem". Jakże są to prawdziwe słowa! W sakramencie Eucharystii, pod postacią chleba i wina uobecnia się sam Chrystus - Bóg - Zbawiciel. Prawda ta została potwierdzona przez Sobór Trydencki, podczas którego zapisano, że Chrystus staje się obecny pod postaciami chleba i wina obecny prawdziwie, realnie i substancjalnie. Prawda ta jest słodkością dla duszy.

Błogosławiony abp Antoni Julian Nowowiejski we wstępie do 4 i 5 tomu swojego "Wykładu liturgiji" zapisał znamienite słowa: "Należałoby na klęczkach pisać wykład obrzędów ofiary mszalnej, która przedstawia, wyraża i streszcza wszystką wielkość, piękność i wspaniałość religii Bożej. Ofiara Mszy św. jest chwałą nieba, zbawieniem ziemi i czyśćca, postrachem piekła. W Ofierze tej zawiera się wszystko, co najgodniejsze podziwu aniołów i ludzi. Ona jest skarbem wszystkich łask, zapewnieniem nieśmiertelności, przypieczętowaniem wszystkich dobrodziejstw, jakie Pan Bóg kiedykolwiek nam uczynił. Ofiara Mszy św. to słońce chrześcijańskiej służby Bożej (...). Ona to zamienia kościoły nasze na Kalwarię i niebo". Podobnych słów użył x Johannes Brinktrine we wstępie do swojej publikacji pt. "Msza święta": "Nie ma na świecie nic większego i nic bardziej świętego od Mszy św. Wzniosłość jej wypływa głównie z tego, że jest ona zarazem ofiarą i sakramentem". Ojciec Paul O'Sullivan OP mawiał, że "Msza święta jest największym cudem świata". Liturgia jest najpiękniejszą rzeczą na świecie! Znany, dziewiętnastowieczny konwertyta z protestanzytmu, o. Fryderyk Faber o Mszy trydenckiej powiedział, że "jest najpiękniejszą rzeczą po tej stronie Nieba"!

Piękno ukryte w rycie gregoriańskim
(zdjęcie pochodzi z albumowego
wydania książki kard. Ratzingera
"Duch liturgii")


W homilii wygłoszonej z okazji 20 rocznicy powstania Bractwa św. Piostra (FSSP) kardynał Hoysos mówiąc o nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego powiedział takie słowa: "Forma ta w sposób szczególny podkreśla świętość i piękno rytów Kościoła". Piękno nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego wyraża się poprzez: niesamowitą ciszę - sacrum silentium; niezastąpiony chorał gregoriański; język łaciński, tak odrywający od codzienności i wznoszący duszę, umysł i serce do samego Nieba; harmonię ceremonii liturgicznych; piękno szat przywdziewanych przez kapłana; wspólne zwrócenie się kapłana i wiernych do Chrystusa - ad orientem. Uczestniczący w Mszy świętej tzw. trydenckiej jesteśmy otoczeni przez piękno, które nas porywa, unosi, przenika i sprawia, że dusza niczego więcej nie pragnie, jak tylko złączyć się z Oblubieńcem Kościoła - Chrystusem.

Przypomnijmy sobie apel Ojca Świętego, w którym Benedykt XVI nawoływał do pięknego sprawowania liturgii. Było do podczas uroczystych Nieszporów w katedrze Notre-Dame w Paryżu, kiedy papież przebywał z pielgrzymką we Francji. Papież mówił: "Nasze ziemskie liturgie mogą być jedynie słabym odblaskiem liturgii w niebie. Oby jednak nasze liturgie możliwie jak najbardziej ją przypominały i pozwalały jej zakosztować!". Czyż liturgia Mszy świętej sprawowana według Mszału Piusa V, czy Jana XXIII nie pozwala zakosztować w głęboki sposób tego piękna niebiańskiej liturgii? Przypomnijmy sobie, co o tym pisał ks. Mikołaj Gihr w swoim dziele "Ofiara Mszy Świętej, wykład dogmatyczny, liturgiczny i ascetyczny dla duchowieństwa i świeckich": "W ten sposób Kościół z niebiańską mądrością i artyzmem nadał z biegiem czasu drogiemu kamieniowi swej ofiary jak najwspanialszą oprawę, otaczając ją kosztowną ozdobą świętych modlitw, śpiewów, czytań i ceremonii ku chwale Bożej i zbudowaniu wiernych. Ukrył on sprawowanie swych czcigodnych tajemnic ofiarnych pod mistyczną osłoną, by napełnić serca i umysły wiernych religijną bojaźnią i czcią głęboką oraz pobudzić ich do poważnych i pobożnych kontemplacji i rozmyślań. Piękno, zalety i doskonałość rzymskiej liturgii mszalnej budzą uznanie i podziw powszechny" - i kawałek dalej: "Rzymska liturgia mszalna została wykończona przed wielu wiekami jako prześliczna budowla artystyczna o harmonijnym, organicznym układzie. Najświętsze, czcinajgodniejsze, pełne siły oraz namaszczenia modlitwy i pieśni powiązane w genialnym układzie ze sobą i z jaknajbardziej odpowiednimi a pełnymi głębokiego znaczenia czynnościami i ceremoniami, łączą się w niej w jedną piękną całość, która Boskiemu misterium ofiarnemu służy za szatę ochronną i za dostojną ozdobę".

Mistyczne piękno rytu gregoriańskiego

Na końcu tych rozważań chciałbym się zwrócić do wszystkich, którzy zostali uwiedzeni przez piękno liturgii, aby ciągle na nowo odzyskiwać i odszukiwać to niekiedy zagubione piękno, które pozwala nam prawdziwie i realnie spotkać się z żywym Chrystusem w Ofierze Mszy świętej. Od pewnego już czasu dokonuje się to na całym świecie dzięki naszemu papieżowi Benedyktowi XVI, który ogłaszając motu proprio Summorum Pontificum całemu Kościołowi ofiarował nieopisane piękno tradycyjnego rytu rzymskiego, co w słowach "Nie jest to jedynie dar dla tzw. „tradycjonalistów”— nic podobnego — jest to dar dla całego Kościoła Katolickiego" potwierdził kard. Hoyos.