![]() |
| Kliknij aby powiększyć |
sobota, 15 czerwca 2013
VII Piesza Różańcowa Pielgrzymka Warszawa – Gietrzwałd 2013
W Roku Wiary Duszpasterstwo Wiernych Tradycji Łacińskiej Archidiecezji Warszawskiej zaprasza do udziału w VII Pieszej Pielgrzymce Różańcowej Warszawa-Milanówek-Gietrzwałd.
W tym roku pielgrzymka rozpocznie się 4 lipca (czwartek), a kończy 12 lipca (piątek). Ta dziewięciodniowa pielgrzymka z tradycyjną Mszą świętą każdego dnia, pokonująca blisko 230 km, to niczym dziewięć nowennowych dni, przygotowujących pątników na spotkanie z Matką Bożą w Gietrzwałdzie na Warmii.
Praktyczne informacje o pielgrzymce, kontakty oraz formy zapisu znaleźć można na stronie internetowej organizatorów.
Obszerna relacja fotograficzna z pielgrzymki 2012
piątek, 14 czerwca 2013
12. numer Nova et Vetera
Pod koniec przyszłego tygodnia ruszy wysyłka 12 magazynu Nova et Vetera, a w nim między innymi:
- czy Msza Trydencka rozbija jednośc Kościoła - zastanawia sie dr Tomasz Dekert
- O wciąż żywym kulcie Najświętszego Sakramentu jako sile katolicyzmu w Polsce pisze x. Marcin Węcławski
- Co naprawdę o III Tajemnicy Fatimskiej wie Benedykt XVI i dlaczego dotąd nie zostało to ujawnione?
- Bez wierności poleceniom Mattki Bożej spychamy świat ku zagładzie a siebie narażamy na wieczne potępienie;
- O zakonie jezuitów jako papieskiej Armii pisze Kajetan Rajski, a o Mistyce chorału Michał Jędryka;
- Zastanawiamy się także, co będzie przyszłością Europy:
chrześcijaństwo czy szariat, a także dlaczego nasilają się
prześladowania katolików.
Oprócz tego, jak zawsze, informacje z życia Tradycji w Polsce i w
świecie, w tym piękny fotoreportaż z Mszy św. neoprezbitera Kacpra
Nawrota , informacje z zycia CKiT i Skautów św. Bernarda.
Nova et Vetera
jest magazynem, który wysyłamy do wszystkich naszych Dobrodziejów, a
także do wielu parafii, księży, kleryków, rozprowadzamy go na wyższych
uczelniach. Trafia też do Polaków na Wschodzie, a także do Austrii,
Francji, Niemiec, USA i Kanady. Trafia też na biurka kurii biskupich.
Prosimy o wsparcie tego dzieła. Przygotowanie do wydania jednego numeru,
sam druk, a potem dystrybucja całości to koszt blisko 10 000 zł. To
duża kwota, dlatego prosimy o pomoc w jej zabezpieczeniu. Wystarczy
wpłacić 20, 30, albo nawet wyższą kwotę i juz pokrywa się nie tylko
koszty związane z własnym egzemplarzem, ale także kilka innych. Pismo
pomaga w upowszechnianiu Tradycji katolickiej.
Aby zamówić numer magazynu wystarczy przekazać do Centrum swój adres. Można to zrobić przez:
pocztę elektroniczną: sekretariat@wieden1683.pl
telefonicznie, dzwoniąc pod jeden z numerów telefonu: 22 258 47 22, kom: 601 313 375
lub wysyłając na powyższy numer SMS o treści "biuletyn" z imieniem i nazwiskiem oraz adresem korespondencyjnym
Czytaj dalej
wtorek, 11 czerwca 2013
Warsztat chorałowy i muzyka w ramach Tradicamp2013
Zapraszamy na ogólnopolski warsztat chorału gregoriańskiego, realizowany w pełni ducha liturgii w Nadzwyczajnej Formie Rytu Rzymskiego. Warsztat począwszy od roku 2013 odbywać się będzie regularnie w ramach corocznych Ogólnopolskich Spotkań Wiernych Tradycji Łacińskiej Tradicamp. W trakcie całego warsztatu chorałowego Uczestnicy biorą udział w zajęciach teoretycznych i praktycznych oraz wykonują śpiewy podczas codziennej liturgii w formie nadzwyczajnej, gromadzącej Uczestników spotkań Tradicamp.
Warsztat chorałowy jest również okazją do poznana wiernych tradycji łacińskiej z całego kraju oraz wymiany doświadczeń z chórzystami wykonującymi śpiewy gregoriańskie w różnych wspólnotach.
Jura Krakowsko-Częstochowska 7 -13 lipca A.D.2013
W programie:
wykłady teoretyczne
nauka śpiewu gregoriańskiego
emisja głosu i technika śpiewu,
a ponadto wspólna modlitwa, formacja i integracja wspólnoty
Warsztat prowadzą:
Informacje i zapisy:
Tel 506 973 360
e-mail info@tradicamp.pl
Do wzięcia udziału w szczególności zapraszamy śpiewaków posługujących w lokalnych wspólnotach wiernych tradycji łacińskiej oraz wszystkich zainteresowanych chorałem gregoriańskim i posiadającym ku temu chociaż minimalne zdolności muzyczne. Poza podstawowym programem warsztatów Uczestnicy będą wykonywać śpiewy (propria i ordinaria) podczas uroczystych Mszy Świętych, celebrowanych podczas spotkańTradicamp. Zajęcia teoretyczne i praktyczne będą się odbywać pomiędzy celebracjami liturgicznymi i zajęciami integracyjnymi, odbywającymi się w ramach spotkańTradicamp. Udział w zajęciach warsztatowych jest bezpłatny. Organizatorzy mogą Uczestnikom warsztatu zorganizować nocleg i wyżywienie oraz ubezpieczenie i taka forma udziału w warsztacie jest odpłatna w zależności od miejsca zakwaterowania i długości pobytu w trakcie trwania warsztatu chorałowego. Zainteresowanym organizator udziela wszelkich informacji telefonicznie i mailowo, a chętni proszeni są o wypełnienie formularza zgłoszeniowego na stronie www spotkań Tradicamp, odnotowując w rubryce „UWAGI" - warsztat chorałowy. Na stronie www dostępny jest również repertuar warsztatu chorałowego.
Muzyka wykonywania podczas ogólnopolskich spotkań Tradicamp, zarówno przez Uczestników warsztatu chorałowego, jak i przez goszczące na spotkaniach chóry jest ważnym elementem liturgii celebrowanej podczas spotkań. Warto zatem nieco szerzej zająć się tym zagadnieniem i przedstawić zasady, którymi organizator kieruje się dobierając repertuar. Podstawą jest oczywiście chorał gregoriański. Od dawna zwyczajem był też śpiew pieśni ludowych, których posiadamy w polskiej tradycji muzycznej spory zasób. Od czasów Piusa V usiłowano śpiewy te odsunąć od liturgii, dozwalając ich wykonywanie jedynie podczas nabożeństw. Przepisy nie zdołały jednak wyprzeć wielowiekowych zwyczajów. Wreszcie, w Instrukcji Kongregacji Obrzędów z 1958 r., która wydaje się być najpełniejszą i ostatnią wykładnią dotyczącą muzyki podczas liturgii sprawowanej w nadzwyczajnej formie, znajdujemy zapis dozwalający wykonywanie pieśni ludowych, jednak dopiero po wykonaniu właściwego proprium z Graduale Romanum. Organizator spotkań Tradicamp dokłada starań, by zapewnić co roku wykonanie kompletu oryginalnych propriów, a śpiewy ludowe dobrane są treściowo do poszczególnych wotyw celebrowanych wedle cotygodniowego układu zawartego w Missale Romanum. Jako ordinarium Missae wykorzystujemy mszę chorałową VIII, ponadto własne melodie części stałych Missae Requiem oraz Credo III podczas celebracji, w których jest ono przewidziane. Całość uzupełniają preludia i postludia oraz akompaniament organów. We wszystkich Mszach części stałe śpiewa schola na przemian z ludem, na sposób rzymski. Wersety przeznaczone do śpiewu ludu są akompaniowane organami. Wyjątkiem od tej zasady jest sobotnia Missa Papae Marcelli, kiedy to chór wykonuje części stałe w opracowaniu polifonicznym. Propria schola śpiewa w całości a capella.
Począwszy od roku 2013 porządek muzyczny celebracji podczas Tradicamp jest następujący:
Introit - w opracowaniu polifonicznym lub pieśń ludowa na wejście oraz Introit z Graduale Romanum.
Kyrie
Gloria
Graduale i Alleluia (w Requiem: Graduale, Tractus i Sekwencję Dies irae)
Credo - jeśli jest przewidziane, śpiewane po kazaniu.
Offertorium i pieśń ludowa
Sanctus
Agnus Dei
Śpiew na Komunię Św. - polska eucharystyczna pieśń ludowa
Śpiew po Komunii Św. - Communio
Antyfona Maryjna - po błogosławieństwie, podczas tzw. Ostatniej Ewangelii antyfona Salve Regina, śpiewana przez wszystkich a capella
Postludium - grane w organo pleno
Pieśń na wejście przed Introitem jest podyktowana zachowaniem rzymskich zwyczajów co do gry organowej oraz tym, aby nie rozbijać ciągłości następującego potem cyklu śpiewów gregoriańskich. Odstępstwem od zwyczajów rzymskich jest Requiem, podczas którego zakazana jest w prawdzie solowa gra organowa, zgodnie jednak z wielowiekową polską tradycją staramy się także tej liturgii nadać uroczysty charakter, wykorzystując w jej trakcie grę organową.
Szczególny charakter ma sobotnia Msza wieńcząca spotkania Tradicamp. W tym roku po raz pierwszy wykorzystany będzie podczas niej formularz o Matce Bożej. Jednak ze względu na to, że Tradicamp odbywa się na terenie Archidiecezji Częstochowskiej, której Patronką jest Najświętsza Maryja Panna, Jasnogórska Królowa Polski, Msza będzie sprawowana jako wotywa o Matce Boskiej Jasnogórskiej, według formularza „Fundamenta eius". Corocznie ta właśnie celebracja jest kulminacją spotkańTradicamp. Podczas tej liturgii śpiewana jest słynna Missa Papae Marcelli Giovanniego Pierluigiego da Palestriny. Co jakiś czas docierają do organizatora pytania o to, dlaczego akurat ta kompozycja spośród niezliczonych innych tego typu utworów stała się muzycznym znakiem rozpoznawczym spotkań Tradicamp. Odpowiedź wydaje się stosunkowo prosta: polifonia wokalna w Kościele katolickim poczęła się rozwijać właściwie w tym momencie, gdy Gwidon z Arezzo zaproponował pierwszą formę uporządkowanej kodyfikacji neumatycznego systemu tradycyjnych śpiewów chorałowych, przekazywanych z pokolenia na pokolenie na gruncie tradycji ustnej. Gdy doszło do burzliwych - jak głosi legenda - debat Soboru Trydenckiego (obradował z przerwami w latach 1543-1565), dotyczących kształtu muzyki sakralnej, okazało się, że nie rozumiano już postgregoriańskiej twórczości w dziedzinie monodii obfitującej w bogatą melizmatykę (skutkiem tego było wydanie tzw. Medicea, dokonane przez Raimondi'ego), natomiast wątpliwości budziła wciąż zasadność stosowania polifonii w liturgii katolickiej. Wtedy to, w 1555 roku, miano zamówić specjalną, wzorcową Mszę u czołowego wówczas kompozytora działającego w Rzymie - Giovanniego Pierluigiego da Palestriny. Swą kompozycję zadedykował on ówczesnemu papieżowi Marcelemu, stąd tytuł utworu. Niezwykła we wszystkich kompozycjach czytelność tekstu liturgicznego, niepoddanego żadnym przeróbkom, charakteryzuje zresztą wszystkie utwory tego kompozytora. Styl ten przez wszystkie dokumenty dotyczące prawodawstwa muzyki liturgicznej - od czasów Piusa V, aż po czasy współczesne (również w dokumentach Soboru Watykańskiego II i posoborowe) - uznawany jest za wzorzec polifonii sakralnej, zbliżający się w swym ideale do chorału gregoriańskiego, będącego pierwszym, najstosowniejszym i własnym śpiewem liturgii Kościoła Rzymskokatolickiego.
Począwszy od 2012 roku, śpiew podczas Ogólnopolskich Spotkań Wiernych Tradycji Łacińskiej Tradicamp prowadzi Schola Gregoriana Sancti Casimiri z Białegostoku pod batutą mgr. Mariusza Perkowskiego, wspomagana przez Ks. dr. Piotra Paćkowskiego, zajmującego się chorałem gregoriańskim w zakresie badań naukowych, ale i praktyki wykonawczej. Ponadto śpiewy podczas celebracji liturgicznych wspierane są głosami kleryków z seminarium Bractwa Kapłańskiego św. Piotra w Wigratzbad i współpracowników Fundacji Inicjatywa Włodowicka (organizatora spotkań Tradicamp). Przy organach zasiada mgr Jacek Rządkowski oraz gościnnie ks. dr Wojciech Grygiel FSSP i kl. Jean de Leon FSSP, pochodzący z Dominikany. Oprawę muzyczną sobotniej Mszy Świętej zapewnia Chór Octava Ensemble z Krakowa.
Paryż - Chartres 2013: wspomnienia z pielgrzymki
Na Zesłanie Ducha Świętego, podobnie jak w latach ubiegłych, byliśmy świadkami manifestacji żywotności Tradycji katolickiej. Ok. 10 000 pielgrzymów wyruszyło w sobotę z katedry Notre Dame w Paryżu, by po trzech dniach, pielgrzymując przez pola i leśne dukty regionu Ile-de-France dotrzeć do katedry Notre Dame w Chartres.
Rankiem w dniu rozpoczęcia pielgrzymki światowe agencje doniosły iż ustawa zezwalająca na zawieranie pseudo-małżeństw i adopcje dzieci przez osoby tej samej płci została właśnie przyjęte przez Francuskie Zgromadzenie Narodowe. Większość francuskich katolików biorących udział w pielgrzymce brała i bierze aktywny udział w protestach przeciw temu haniebnemu „prawu”, które organizowane są w całej Francji. Dlatego też nie dziwiło, że spora liczba francuskich pielgrzymów nosiła koszulki z napisem "La manif pour tous" - będący jakby znakiem firmowym wszystkich uczestników tych manifestacji.
Polaków w tym roku było ok. 25, zgrupowanych (jak co roku) w 2 grupy: św. Tomasza z Akwinu - którą tworzyli uczniowie katolickiej szkoły z Gorzowa Wielkopolskiego wraz ze swoim opiekunem, rok w rok przywożącym swoich podopiecznych na tę pielgrzymkę panem Markiem Robakiem (w liczbie ok 15 osób) - oraz ok. 10 osób starszych pochodzących z różnych rejonów Polski tworzących grupę św. Stanisława. W tym roku polskim pielgrzymom towarzyszył również duszpasterz, ks. Zbigniew Samociak – proboszcz z Krosna Odrzańskiego.
Trzy dni ciężkiego marszu, w trudnych warunkach pogodowych (często padający mocny deszcz), były wypełnione różańcem, śpiewem, oraz codziennymi medytacjami przygotowanymi przez organizatorów. W tym roku tematem, którego dotyczyły te medytacje był „Edukacja drogą do świętości”.
Pierwszego dnia Msza śpiewana celebrowana w paryskim kościele katedralnym - słynnej katedrze Notre Dame tuż przed wyruszeniem pielgrzymki, w czasie której homilię wygłosił pomocniczy biskup Paryża - Hieronim Beau.
Drugiego dnia pielgrzymki Msze polową celebrowali Franciszkanie Niepokalanej.Warto wspomnieć, ze subdiakonem na niej był Polak - br. Maciej, który za kilka dni przyjmie świecenia kapłańskie.
Natomiast w ostatnim dniu, będącym kulminacją i zakończeniem pielgrzymki, Msza pontyfikalna w katedrze w Chartres odprawiona została przez biskupa Wersalu - Eryka Aumoniera, w obecności miejscowego ordynariusza, biskupa Michała Pansarda.
Tekst: Jarosław Syrkiewicz
Zdjęcia: http://www.nd-chretiente.com
poniedziałek, 10 czerwca 2013
Te Deum laudamus - trzecia rocznica celebracji Mszy Świętych w Bielsku-Białej
Trzecia rocznica celebracji Mszy Świętych
w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego
w Bielsku-Białej
Niedziela, 16 czerwca 2013 roku
Kościół p.w. Narodzenia N.M.P w Bielsku-Białej Lipniku,
ul. ks. Brzóski 3
ul. ks. Brzóski 3
· 15.00 - Koronka do Bożego Miłosierdzia
· 15.15 - Uroczysta Msza Święta z asystą diakona i subdiakona, na zakończenie liturgii Te Deum
· 16.30 – spotkanie i poczęstunek w sali plebanii
Zapraszamy
http://tridentina-bielsko.blogspot.com/
piątek, 7 czerwca 2013
Ale o co chodzi (?) czyli o rycie dominikańskim w Krakowie
Z dużą radością dowiedziałem się niedawno, że w Krakowie trwają rozmowy w sprawie przywrócenia w dominikańskim konwencie Przenajświętszej Trójcy regularnych celebracji w rycie zakonnym. Jest odpowiedni coetus fidelium, zdaje się, że i idoneus sacerdos (a może nawet idonei sacerdotes) też by się znalazł(leźli), słowem - wydawałoby się, że chodzi o zwykłą formalność.
Z niemniejszym zdziwieniem (i, nie ukrywam, żalem) dowiedziałem się więc ostatnio, że sprawa utknęła na - że tak powiem - poziomie pionu decyzyjnego, gdzie zgłoszono zapotrzebowanie na precyzyjny dokument prawny, który explicite wskazywałby, że motu proprio Summorum Pontificum (dalej: SP) dotyczy nie tylko samego rytu rzymskiego, lecz również rytów zakonnych. I tak cierpliwy coetus, potraktowany strajkiem włoskim, zaczął się zastanawiać czy rzeczywiście nie zgłosić sprawy do Papieskiej Komisji Ecclesia Dei (dalej: KED). Moim zdaniem bez sensu. Dlaczego? Może żal zostawię tymczasem na boku, a postaram się to wyjaśnić, pokazując skąd moje zdziwienie.
Podstawowy powód zaskoczenia, to przekonanie wspomnianego pionu, że kwestia ta nie została do tej pory rozstrzygnięta. Rozumiem (tzn. nie rozumiem, ale na potrzeby tej refleksji powiedzmy, że rozumiem), iż spora część kapłanów, czy diecezjalnych czy zakonnych kompletnie nie interesuje się swoją tradycją liturgiczną i tym, co na jej temat mówi papież czy odpowiednie watykańskie kongregacje i komisje. Ale sądzę, że wiadomość o wydaniu SP dotarła nawet do uszu tych niezainteresowanych. Od ogłoszenia motu proprio minęło już prawie sześć lat. Wziąwszy pod uwagę jak bogata i zróżnicowana pod względem poszczególnych rytów czy ich wariantów jest łacińska tradycja liturgiczna, zwykła logika każe się domyślać, że starania krakowskiego coetus fidelium czynione od roku 2012 to nie jakiś światowy debiut. Że osób pragnących reanimacji któregoś z żywych przed soborem rytów łacińskich, nie będących jednocześnie właściwym rytem rzymskim, jednak na świecie może trochę być. I że ktoś (albo iluś ktosiów) już zadał pytanie o to, jak się ma SP w stosunku do tych rytów. W tym sensie, jakkolwiek oczywiście sam fakt, że należy się spodziewać, iż problem został już rozwiązany nie oznacza, że tak faktycznie jest, to jednak wydawałoby się, że ciągle pozostajemy na poziomie zwykłej formalności, która nie powinna wstrzymywać całej sprawy. Tymczasem najwyraźniej tak nie jest.
Druga sprawa, chyba ważniejsza, albo bardziej podstawowa, również taka "na logikę", to fakt, że SP nie jest prawem lokalnym, ale dotyczy całego Kościoła, a dokładniej nadrzędnego rytu całego Kościoła. Jego implikacje ładnie ujął Nicola de Grandi, którego w związku z tym pozwolę sobie zacytować:
"Nie można sądzić, że motu proprio nie ma zastosowania do nierzymskich rytów łacińskich tylko dlatego, że nie są one wprost wspomniane w tekście Summorum Pontificum. Przeciwnie, zupełnie dziwnym byłoby [gdyby zostały tam wymienione], gdyż prawa ustanawiane przez Ojca Świętego, najwyższego i powszechnego prawodawcę Kościoła katolickiego, mają zawsze charakter uniwersalny.
Mówiąc skrótowo, zgodnie z 'najbardziej podstawowymi' zasadami prawa kanonicznego, jeśli nie wskazano inaczej, prawo ogólne zawsze przeważa nad prawem partykularnym (por. CIC, Can. 12 - § 1-3).
W [interesującym nas] przypadku możemy powiedzieć, że dokonane przez motu proprio dopuszczenie do użytku ksiąg liturgicznych obowiązujących w 1962 r. (prawo ogólne), już [przez sam ten fakt] obowiązuje również w odniesieniu do rytów nierzymskich (prawo partykularne)".
Uprzedzając ewentualne protesty i antycypując dalszy ciąg dodam w tym miejscu, że jest to wyjaśnienie podawane również w dokumentach KED.
No dobrze, ale zostawmy logikę i sięgnijmy do empirii, bo w końcu - co może brzmieć paradoksalnie w naszej "duchowej" epoce - w całej sprawie chodzi nie o ducha a o literę.
Sprawa została wyjaśniona już co najmniej cztery lata temu. Ale może podejdźmy do niej achronologicznie i na początek przywołajmy wydaną wiosną 2011 r. przez KED instrukcję Universae Ecclesiae (pełny tytuł: Instrukcja
dotycząca zastosowania Listu Apostolskiego Motu Proprio Summorum Pontificum Jego Świątobliwości BENEDYKTA PP XVI).
W punkcie 34 podaje ona, że "Dozwolone jest posługiwanie się własnymi księgami liturgicznymi zgromadzeń zakonnych, które obowiązywały w 1962 r.". A zatem jasno i autorytatywnie kompetentna agenda watykańska, lakonicznie bo lakonicznie, ale potwierdziła, że SP ma konsekwencje również dla innych rytów, a nie tylko dla właściwego rytu rzymskiego.
Ta lakoniczność może wywoływać wrażenie, że chodzi o wąsko pojmowaną zgodę np. ograniczającą się wyłącznie do Mszy prywatnych. Ale, jak wspomniałem, KED rozstrzygała problem rytów nie(całkiem)rzymskich na długo przed wydaniem Universae Ecclesiae, a ponieważ w tej ostatniej nie ma nic, co by wskazywało, że te wcześniejsze rozstrzygnięcia zostają przez nią zniesione, można ją czytać w ich świetle.
Na tyle, na ile się orientuję, na pierwszy ogień poszedł ryt ambrozjański. Nie będę opisywał całej sytuacji, ważne są tu dwie rzeczy: po pierwsze, że pytanie czy SP można rozumieć jako dotyczące również liturgii mediolańskiej zostało przedstawione kard. Castrillon-Hoyosowi, ówczesnemu przewodniczącemu KED; po drugie, że pytanie to odnosiło się nie do liturgii odprawianej prywatnie, a w kontekście pracy duszpasterskiej w ramach birytualnej (rzymsko-ambrozjańskiej) diecezji Lugano (podaję za ks. de Grandim). W odpowiedzi wystosowanej 22 maja 2009 r. przez wiceprzewodniczącego KED, ks. Camille Perla czytamy m.in.: "Jakkolwiek prawdą jest, że motu proprio Ojca Świętego nie wymienia wprost rytu ambrozjańskiego, to jednak nie wyklucza innych rytów łacińskich (non esclude nemmeno gli altri riti latini; podkr. - T.D.); jeśli wola Ojca Świętego dotyczy rytu rzymskiego, uważanego za przewyższający [pozostałe] godnością, to konsekwentnie, tym bardziej odnosi się do innych rytów, włączając w to ambrozjański" (skan oryginału i angielski przekład można znaleźć na New Liturgical Movement, w zalinkowanym wyżej poście ks. de Grandi).
Warto może w tym miejscu zwrócić uwagę, że rytowi dominikańskiemu, jako w gruncie rzeczy wariantowi rytu rzymskiego, jest do tego ostatniego dużo bliżej niż rytowi ambrozjańskimu, który pomimo całej swojej romanizacji stanowi odrębną tradycję liturgiczną. Tego pierwszego nie da się więc w żaden sposób wyłączyć spośród tych "innych rytów łacińskich", do których stosuje się SP. Truizm, ale może czasem warto sobie takie nieoczywiste oczywistości uświadomić.
KED myśli najwyraźniej podobnie, gdyż niewiele później, bo miesiąc (27 czerwca 2009), ks. Camille Perl wystosował analogiczny do wyżej zacytowanego list (nr 86/209), tym razem w odpowiedzi na pytanie wprost dotyczące rytu dominikańskiego, zadane przez jednego z ojców z Amerykańskiej Komisji Wschodniej. Pisze w nim: "Wielkoduszne pozwolenie Ojca Świętego z motu proprio Summorum Pontificum z 7 lipca 2007 dotyczy również innych rytów łacińskich [podkr. -T.D.] (...). W związku z tym nie ma z naszej strony obiekcji co do kapłanów Zakonu Kaznodziejskiego celebrujących w rycie dominikańskim w postaci z 1962 roku" (cyt. za tekstem o. Augustine'a Thompsona OP, Kanoniczny status rytu dominikańskiego, pierwotnie opublikowanym na www.dominican-liturgy.blogspot.com; niestety o. Thompson nie zamieszcza skanu oryginalnego listu, nie ma jednak przecież powodu, aby mu nie wierzyć).
Biorąc to wszystko pod uwagę trudno chyba zaprzeczyć, że sprawa jest jasna. SP dotyczy zarówno rytu rzymskiego jak i pozostałych żywych rytów łacińskich. A skoro tak, to również do tych ostatnich odnoszą się zapisy o coetus fidelium i procedurze starania się o udostępnienie możliwości uczestniczenia w celebracjach w dawnej(ych) formie(ach) kokretnego rytu czy rytów oraz o obowiązkach rektorów danych kościołów jeśli chodzi o ich zapewnienie. W tym sensie, wykluczająca egzegeza SP i domaganie się jakichś dodatkowych papierów nie ma żadnego uzasadnienia.
Naprawdę uważam, że nie ma co zawracać gitary monsignorom z KED. Bo i po co? Wszystkie wytyczne są już podane, trzeba tylko mieć odwagę potraktować je poważnie. Odwagę, bo z pewnością decyzja o reaktywacji regularnych celebracji w rycie dominikańskim nie pobije rekordów popularności w samym zakonie. Rozumiejąc opór, który może z tego wynikać, apeluję jednak o wielkoduszność. I to nie dlatego, że coetus może napisać do KED, która poda po raz n-ty to samo rozstrzygnięcie (ktoś tam pewnie zgrzyta zębami na te ciągłe prośby). Nie chodzi też o wielkoduszność w stosunku do tej grupki amatorów dawnego OP-rytu (dodam: naszej, bo sam czuję się jej częścią) i nie tylko ze względu na to, że ich (nasze) amatorstwo wynika z głęboko rozumianej miłości do charyzmatu dominikańskiego. Apeluję o wielkoduszne potraktowanie bogactwa własnej tradycji. Potraktowana z miłością, miłością odpowie.
Źródło: portal Liturgia.pl
Niebawem Ogólnopolskie Spotkania Tradicamp2013
Zaledwie za miesiąc, 7 lipca
rozpocznie się Tradicamp2013 i aż trudno uwierzyć, że od ostatnich
Ogólnopolskich Spotkań Wiernych Tradycji Łacińskiej, które odbywały się jak co
roku na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej upłynął prawie rok. Oprócz wypoczynku
przepełnionego wspólnotową radością i uczestnictwa w cudownej liturgii, Tradicamp2012
był także okazją do świętowania V rocznicy wydania Motu Proprio Summorum Pontificum przez umiłowanego
Ojca Świętego Benedykta XVI.
Liczbę 113 Uczestników, którą w 2011 roku Punkt
Rejestracyjno-Informacyjny zanotował w ostatnim dniu spotkań Tradicamp przekroczono już w połowie trwania
Tradicamp2012. Przez kolejne dni
przybywało gości – zarówno świeckich, jak i przedstawicieli duchowieństwa. Tak
liczne grono wiernych podczas Mszy Świętej wieńczącej spotkania z trudem
pomieściło Sanktuarium Matki Bożej Skarżyckiej.
Stałe obowiązki duszpasterskie pełniło czterech
kapłanów: ks. Marek Grabowski FSSP jako przedstawiciel
obejmującego patronatem spotkania Bractwa Kapłańskiego św. Piotra, a także ks. prałat Roman Kneblewski,
ks. Piotr Paćkowski oraz neoprezbiter
ks. Łukasz Światowski, który na zakończenie spotkań Tradicamp2012 odprawił Mszę Prymicyjną
i udzielił uczestnikom prymicyjnego błogosławieństwa. Obecni byli także, jak co
roku, przebywający na apostolacie klerycy Bractwa Kapłańskiego Świętego Piotra
(FSSP) z Seminarium w Wigratzbad oraz z diecezjalnych seminariów, a także
księża z różnych diecezji polskich, którzy przyjechali, aby uczyć się
celebracji Mszy Świętej w nadzwyczajnej formie lub pomóc swoją posługą
duszpasterską w organizacji spotkań.
Nikogo z Uczestników nie odstraszyły skrajne warunki
atmosferyczne, które już pierwszego dnia dały solidną szkołę obozowego życia,
szczególnie najmłodszym Uczestnikom warsztatu liturgicznego. Ci, z nich, którzy
pierwszy raz zetknęli się z biwakowymi warunkami z pewnością zapamiętają na
długo pośpieszne rozbijanie namiotów w strugach ulewnego deszczu. Nikt jednak
nie przypłacił tych przygód nawet katarem, a wzajemna pomoc przy organizowaniu
obozowiska przełamała pierwsze lody i ułatwiła dalszą integrację. Konieczna
była też odbudowa stołówki, która pomimo solidnej konstrukcji podobnie jak
dachy niektórych domów na Jurze nie wytrzymała nawałnicy jaka przeszła w
niedzielę dokładnie wtedy, kiedy wszyscy Uczestnicy schronieni bezpiecznie w
Skarżyckim Sanktuarium brali udział w uroczystej celebracji Nieszporów. Do
pracy przy uporządkowaniu zniszczeń zabrali się jednak ramię w ramię organizatorzy,
Uczestnicy i księża, i już nazajutrz śniadanie odbyło się planowo w odbudowanej
stołówce. W ciągu kolejnych dni, słońce nie opuszczało już Rzędkowic, a upalna
aura zapewniła prawdziwie wakacyjny klimat.
Jak co roku Fundacja Inicjatywa Włodowicka –
organizator spotkań Tradicamp
dołożyła starań, aby Uczestnicy mogli wybierać spośród różnorodnych celebracji
liturgicznych i zajęć integracyjnych. Nie zabrakło nabożeństwa Drogi Krzyżowej,
którą poprowadził w tym roku pochodzący z Dominikany Jean de Leon Gomez, kleryk
Seminarium FSSP w Wigratzbad, wystawienia i adoracji Najświętszego
Sakramentu, wspólnych Godzinek o Niepokalanym Poczęciu śpiewanych co rano w
oratorium, ani kończących dzień Nieszporów pod gwiazdami, które echem
rozbrzmiewały co wieczór w okolicy obozowiska. Każde spotkania Tradicamp to jednak nowa przygoda – tym
razem zmianie uległo miejsce celebracji, a także przygotowano niespodziankę –
zawody z mapą i kompasem w okolicznych lasach – specjalnie dla tych, którzy
zapragnęli posmakować sportowej rywalizacji i zmierzyć się oko w oko z jurajską
przyrodą.
Parafia Trójcy Przenajświętszej w Skarżycach, która
gościła w ubiegłym roku spotkania Tradicamp2012
okazała ogromną życzliwość wobec tej inicjatywy. Organizatorzy pragną w tym
miejscu wyrazić serdeczne podziękowania dla miejscowego Proboszcza, Księdza
Stanisława Wybańskiego, który z otwartym sercem przyjął liczne grono
uczestników i udostępnił kościół, zakrystię oraz dawną kaplicę na terenie parafii,
którą ze względu na dużą ilość szkolących się ministrantów i wielość szat
liturgicznych wykorzystywanych przy codziennych celebracjach można było
zaadaptować jako dodatkową, drugą zakrystię. Zasługą Księdza Proboszcza jest
też fakt, że miejscowi parafianie tak chętnie i licznie odwiedzali kościół
podczas celebrowanych w ramach Tradicamp2012
Mszy Świętych i nabożeństw, przypominając sobie czasy swojej młodości i
zapoznając z tradycją swoje dzieci i wnuki.
Ze względu na coraz większą ilość rodzin z dziećmi,
które decydują się na spędzenie części urlopu na Jurze podczas spotkań Tradicamp oraz zmianę lokalizacji
miejsca celebracji, począwszy od 2012 roku uruchomiona została specjalna
komunikacja autobusowa pomiędzy obozowiskiem a kościołem w Skarżycach. Autobus
szybko określony przez uczestników jako „tradibus” ułatwił przemieszczanie się z obozowiska do
kościoła z wózkiem lub z najmłodszymi pociechami, dla których była to dodatkowa atrakcja. Chętnie korzystali z niej także pozostali Uczestnicy, szczególnie Ci
zakwaterowani w gospodarstwach agroturystycznych w różnych częściach wsi
Rzędkowice, w której ulokowane jest obozowisko, ponieważ autobus zatrzymywał
się na wszystkich przystankach PKS.
Podczas tegorocznych spotkań Tradicamp pojawiły się też nowe atrakcje. Wtorkowe popołudnie
upłynęło pod znakiem sportowej rywalizacji w marszu na orientację,
przygotowanym specjalnie przez zaprzyjaźnionych zawodników, którzy sport ten
trenują na co dzień. Zadaniem Uczestników zawodów organizowanych po raz
pierwszy w ramach Tradicamp2012 było
jak najszybsze odnalezienie punktów kontrolnych znajdujących się na trasie ich
kategorii i potwierdzenie tego za pomocą specjalnych kasowników na ponumerowanych
polach kart startowych. Rezultaty okazały się zaskakujące nawet dla samych
zawodników, a nagrody-niespodzianki wynagrodziły podrapane w lesie łydki,
których nie ochroniły nawet sutanny. Organizatorzy zapewniają też, iż wszyscy
Uczestnicy odliczyli się na wieczornym ognisku i nikt nie błąka się już po
jurajskich ostępach.
Tradycyjnie, kulminacyjnym punktem była sobotnia Msza
Święta wieńcząca doroczne spotkania – jedyna tego rodzaju celebracja
liturgiczna w Polsce, na którą przybyli wierni z całego kraju, tłumnie
wypełniając kościół w Skarżycach. O wyjątkowości tych corocznych celebracji
świadczy fakt, iż wielu wiernych, którzy ze względu na pracę, czy inne obowiązki
nie mogąc uczestniczyć w tygodniu w trakcie trwania spotkań Tradicamp, przyjeżdża specjalnie choćby
na te kilka godzin w sobotę, aby wspólnie z innymi wziąć udział w tej
niezwykłej Liturgii a następnie spotkać się na agapie z uczestnikami. Podczas
Mszy Świętej, sprawowanej przez ks. Łukasza Światowskiego, w asystencji
diakona (ks. Piotr Paćkowski), subdiakona (kl. Jakub Kamiński) i
manduktora (ks. Marek Grabowski FSSP), płomienne kazanie z
ambony wygłosił pochodzący z parafii skarżyckiej ks. dr Jan Koclęga, wykładowca
teologii dogmatycznej w Seminarium Duchownym Archidiecezji Częstochowskiej. Wnętrze
Sanktuarium w Skarżycach wypełniły tego dnia słodkie dźwięki Missa Papae Marcelli – muzycznego znaku
rozpoznawczego spotkań Tradicamp.
Msza poruszyła serca wszystkich wiernych, tym bardziej, iż liturgia celebrowana
była w tym wyjątkowym, rocznicowym dniu w intencji umiłowanego Ojca Świętego
Benedykta XVI. Dokładnie pięć lat wcześniej wydał on Motu Proprio Summorum Pontificum, które znacznie
przyczyniło się do rozwoju wspólnot wiernych tradycji łacińskiej Kościoła na
całym świecie. Z tej okazji, aby jeszcze silniej zamanifestować oddanie
Papieżowi i wdzięczność Panu Bogu za dokonania tego pontyfikatu po Mszy Świętej
odśpiewane zostało uroczyście Te Deum
i zabiły wszystkie dzwony kościoła skarżyckiego. W takcie całego tygodnia
trwania zjazdu podczas celebracji śpiewały różne chóry; Schola Gregoriana
Sancti Casimiri, Octava Ensemble oraz członkowie Chóru Sumowego przy parafii
św. Józefa Oblubieńca NMP w Łodzi.
Uczestnicy Tradicamp2012 opuszczali obozowisko ubogaceni duchowo, wypoczęci i
z uśmiechem na twarzach, niespiesznie jednak żegnali się z nowymi i dawnymi
przyjaciółmi. Każdy zapytany wskazywał na coś,
czego będzie mu brak przez kolejny rok oczekiwania. Samym uczestnikom – życia w błogiej jurajskiej wsi, we wspólnocie,
która dobrze się zna i rozumie, w codzienności liturgicznej i duszpasterskiej;
organizatorom – codziennego widoku efektów całorocznej pracy, które
wynagradzają każdy trud i dają olbrzymią satysfakcję; wychowawcom dzieci i
młodzieży – tego szczególnego zamieszania, jakie najmłodsi uczestnicy tworzą
wokół siebie, ożywiając atmosferę spotkań, a księżom - pracy ze wspólnotą,
która mimo, iż tworzona przez ludzi z różnych zakątków Polski, często
oddalonych od siebie o setki kilometrów, funkcjonuje po trzech latach jak
wielka rodzina. Czas jednak mija w zawrotnym tempie i oto za miesiąc wszystkie
te wyczekiwania i wyjątkowe emocje powrócą wraz z rozpoczęciem spotkań Tradicamp2013. W tym roku czekają na odkrycie
kolejne niespodzianki ukryte w lasach tajemniczej Jury.
Ubiegłoroczna, trzecia już edycja
dała wymierne świadectwo i utwierdziła organizatorów w przekonaniu, że
inicjatywa spotkań Tradicamp musi w
szybkim tempie rozwijać swoją formułę, aby wzrastać ku chwale Bożej oraz jeszcze
lepiej realizować potrzeby związanych z nią wiernych. Fundatorzy,
współpracownicy i wolontariusze Fundacji Inicjatywa Włodowicka proszą zatem
wszystkich uczestników i sympatyków spotkań Tradicamp o modlitwę za wstawiennictwem Niepokalanej i Św. Józefa w
intencji dzieła jakie przed laty zobowiązali się tworzyć i jakie z niesłabnącym
zapałem kontynuują co roku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















